Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawiedliwość przez tortury albo amnestia

19 czerwca 2012, 09:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mira Suchodolska
Mira Suchodolska/Inne
Wśród nielicznych rzeczy, których nie da się mieć za pieniądze, niektórzy idealiści wymieniają także sprawiedliwość. Nie będę polemizowała z tym, czy i w jakim stopniu można kupić sobie miłość lub zdrowie. Ale wiem jedno - nie ma sprawiedliwości bez pieniędzy - pisze Mira Suchodolska.

Rzecznik praw obywatelskich pisze do ministra sprawiedliwości alarmujący list – ludzie latami czekają na to, by móc odbyć karę pozbawienia wolności. Na przykład człowiek skazany na 1,5 roku wezwanie do stawienia się w zakładzie karnym dostał po 10 latach od wyroku. Inny, aby pójść siedzieć na 3 lata, czekał lat 14! To prawdziwy horror – nie można snuć żadnych planów, podejmować żadnych decyzji. Można tylko żyć z godziny na godzinę, czekając. To jakby dodatkowa tortura dodana do wyroku gratis. Za to niezgodna z prawem.

Ale cóż, zakłady karne są przepełnione, osadzeni wygrywają sprawy o odszkodowanie za przebywanie w zagęszczonych celach, a kolejne 40 tys. skazanych czeka, aż będą mogli zacząć odsiadkę. Błędne koło.

Ale jest więcej niż jedno wyjście. Pierwsze to wybudować nowe więzienia (to tak a propos tezy, że wymierzanie sprawiedliwości kosztuje). Jeśli w budżecie brakuje pieniędzy, zawsze można postawić na rozwiązanie znane w USA czy Wielkiej Brytanii, gdzie więzienia budują i administrują nimi firmy prywatne.

I jest jeszcze jedno, w dodatku niemal darmowe rozwiązanie. Amnestia. Ostatnia była w 1989 r. Gdyby wypuścić z kryminałów tylko alimenciarzy, pijanych rowerzystów i pechowych palaczy marihuany, od razu luźniej by się zrobiło. I jeszcze jeden postulat: amnestia dla wszystkich, którzy czekają na odbycie kary dłużej niż trzy lata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj