"Nie sądzę, by to Putin zabił Niemcowa" - pisze Roger Boyes, dziennikarz
"Timesa" i były korespondent w Moskwie i Warszawie. Przekonuje, że mord
to część szerszej gry nastawionej na osłabienie lidera Rosji.
Porównuje zabójstwo polityka rosyjskiej opozycji do mordu na księdzu Jerzym Popiełuszce.
- pisze Boyes.
- pisze komentator.
Stawia tezę, że zabójstwo Niemcowa stanowi podobny sygnał. Bo wielu radykałów w Rosji uważa, że Putin jest i tak zbyt pojednawczy w sprawie Ukrainy. Boyes pisze, że na Kremlu mord odebrano jako próbę zradykalizowania opozycji. To mogłoby zostać wykorzystane jako jedna z kart w szerszej grze nastawionej na destabilizację Putina.
Publicysta jest przekonany, że Putin nie kontroluje już w pełni służb. Te składają się z konkurujących ze sobą grup. - pisze komentator.
Zdaniem Boyesa, Putin zaostrzy kurs wobec opozycji oraz własnych służb. I jeszcze mniej skory będzie do porozumienia z Zachodem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|