Dziennik Gazeta Prawana logo

Jan Wróbel: Ludzie gorsi od towarów

8 kwietnia 2016, 10:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ciężarówka TIR transport
Ciężarówka TIR transport/Shutterstock
W ekonomii konsensus to wielka rzadkość. Niemniej 85 proc. prominentnych ekonomistów ankietowanych przez IGM Forum zgodziło się, że długoterminowe korzyści z handlu przewyższają koszty zatrudnienia. Pozostali nie mieli zdania, ale nikt temu stwierdzeniu nie zaprzeczył. 

Ogół społeczeństwa bywa mniej optymistyczny wobec handlu, jednak różne badania dowodzą, że większość ludzi Zachodu pozostaje przekonana do przewagi korzyści nad stratami związanymi z dominacją wolnego handlu. Powody wydają się oczywiste: na rynek trafia więcej tańszych produktów, co oszczędza nasze portfele. Konkurencja nam służy, nawet jeśli niektórzy na niej tracą.

Podejście zmienia się całkowicie, kiedy pytamy o imigrację. Gdy wspomniane IGM pytało ekonomistów o to, czy życie przeciętnego Amerykanina poprawiłoby się na wskutek imigracji niewykwalifikowanej siły roboczej, już tylko 52 proc. z nich uznało, że „tak”, a reszta była sceptyczna lub niezdecydowana. Ba, 50 proc. uznało, że stopa życiowa niewykwalifikowanych Amerykanów znacząco by spadła, jeśli nie zrównoważono by imigracji działaniami prosocjalnymi. To ciekawe, bo nie ma zrozumiałych powodów, by inaczej oceniać wolny handel i wolne migracje pracowników. W jednym przypadku pracownikowi rodzimej firmy zagrażają zagraniczne produkty, co może go kosztować utratę pracy.

W drugim pracownik owej zagranicznej firmy przyjeżdża do kraju, aby konkurować z nim osobiście. Co więcej, wymiana gospodarcza co do zasady nie ma żadnych ograniczeń ilościowych, w handlu udział większościowy zagranicznych produktów w różnych branżach po prostu się zdarza.

Sprawy imigracji, emigracji, adaptacji, akulturacji, asymilacji, drenażu mózgów i drenażu pracowników fizycznych są trudne – zgodzimy się wszyscy. Czy nie są jednak trudniejsze przez to, że komplikujemy ponad miarę zagadnienie, odchodząc od pryncypium wartości Zachodu – wolności? Towarom dajemy więcej wolności niż ludziom – strategia warta przewartościowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj