Nowa strategia rozwoju nauki zakłada m.in. partnerstwo nauki i biznesu, które ma zapewnić najlepsze komercyjne wykorzystanie produktów badań i innowacyjności w celu zwiększania potencjału badawczego Polski. Przewiduje także przygotowanie ustawy o innowacyjności, mającej poprawić otoczenie prawne, instytucjonalne i organizacyjne firm i uczelni, by sprzyjało ono procesom innowacyjnym. Planuje się także przekształcenie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, wprowadzenie nowych instrumentów finansowania innowacji i utworzenie Narodowego Instytutu Technologicznego, który ma poprawić efektywność wykorzystania środków publicznych na działalność badawczo-rozwojową.
Eksperci, z którymi rozmawiała PAP, oceniają jednak, że choć dofinansowanie nauki jest konieczne, by poprawić innowacyjność, to droga wybrana przez resort nauki niekoniecznie przyniesie oczekiwane rezultaty.
- zwrócił uwagę Maciej Grelowski, ekspert Business Centre Club.
Zaznaczył też, że główny ciężar finansowania badań naukowych bierze na siebie państwo, podczas gdy w krajach o największych sukcesach naukę finansuje także sektor prywatny. Dlatego według niego potrzebne jest stworzenie skutecznego systemu zachęt finansowych i podatkowych do zwiększenia wydatków na badania i rozwój. Dodał, że nie jest zwolennikiem administrowania procesami, które są wynikiem indywidualnych postaw, zdolności i umiejętności.
- podkreślił Grelowski. Choć - jak mówił - pewnymi procesami można centralnie zarządzać i wspierać je, to nie da się ich centralnie zrealizować.
- zaznaczył.
Podobne wątpliwości wyrażał ekspert Pracodawców RP Łukasz Kozłowski, który zwrócił uwagę, że strategia rozwoju nauki idzie równolegle do tzw. planu Morawieckiego.
- ocenił Kozłowski. Zwrócił też uwagę, że państwowym instytucjom trudno będzie zastąpić sektor prywatny, np. w finansowaniu start-upów.
- dodał ekspert Pracodawców RP. Kozłowski zaznaczył, że większe nadzieje wiąże z planowaną na wrzesień 2017 r. ustawą o szkolnictwie wyższym.
- zaznaczył.