Konieczna jest też:
Tyle że brakuje nam dowodów, panie prezesie, że właśnie potrafimy zrobić to, w co pan wierzy. Zorganizowanie dobrego współdziałania tak wielu podmiotów europejskich, komercyjnych, rządowych oraz prywatnych nie jest naszym asem atutowym. Jeżeli nawet w PZU, gdzie bez zrozumiałych powodów dochodzi do roszad personalnych, mimo że wciąż rządzi ten sam szef PiS oraz ta sama premier, to dlaczego mamy wyobrażać sobie, że inwestycja za 30–35 mld zł podlegać będzie innym, profesjonalnym i apartyjnym regułom stabilnego zarządzania?
Rząd zapowiada twardy kurs wobec międzynarodowych firm, które traktują Polskę jako kraj drugiej ligi, i jednocześnie chce się uwikłać w skomplikowane przedsięwzięcie oparte na współpracy z międzynarodowymi koncernami. Panie prezesie Polskiego Funduszu Rozwoju, przedsięwzięcie prostsze w obsłudze, bo reformę edukacji cechuje konsultacja po łebkach, antagonizowanie rodziców, samorządowców i związkowców, pośpiech z elementami szkodnictwa, walka z ideą autonomii szkół, pomstowanie na opozycję i wstręt do szukania sojuszników.
Skąd czerpie pan swoją wiarę, że "My, jako Polska..."?