Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel: Walka z komunizmem nabrała rumieńców, kiedy Wałęsa przeskoczył przez płot. A potem zbudowaliśmy płoty między sobą

18 maja 2018, 12:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lech Wałęsa podczas strajku w Stoczni Gdańskiej
Lech Wałęsa podczas strajku w Stoczni Gdańskiej/PAP Archiwalny
Z całej mojej bogatej twórczości zostanie po latach, jak mniemam, tylko felieton sprzed o łączniku pomiędzy Hożą a Wilczą. Dla niezorientowanych – te przedwojenne ulice w centrum Warszawy łączy mała uliczka wśród podwórek. To znaczy – nie łączy.

Od strony Hożej strzeże wstępu pokaźna brama. Podwórka zostały w III RP ogrodzone, sforsowanie furtek wymaga znajomości kodu; nowoczesność... Od strony Wilczej inna brama, znacznie mniej jednak groźna. Na dodatek furtka w tej bramie często jest uchylona, można wejść. Mój niedawny spacer w tamte okolice przyniósł nowe rozczarowanie: nowa siatka jest i od strony Wilczej. Ażeby nikt zdradziecko nie wdarł się tędy na nasze podwóreczko. A właściwie na drogę, którą mógłby się dostać pod płoty podwóreczka.

Walka z komunizmem nabrała rumieńców, kiedy Wałęsa przeskoczył przez płot Stoczni Gdańskiej. Po zwycięstwie zbudowaliśmy płoty między sobą. Siatki przecinające przestrzeń wspólną to symbol nowej, demokratycznej i kapitalistycznej Polski. Dobrze, że jest wolny rynek, to możemy sobie wybrać producenta płotów, którymi odetniemy się od reszty ludzi w środku miasta. Tylko jak produkować wspólnotę równie skutecznie, jak produkujemy indywidualizm?

Dla liberałów tego typu sytuacja stanowi twardy orzech do zgryzienia. Oczywiście wolnoć Tomku w swoim domku, ale... Jak widać z popularności wielu imprez, ze wspólnym oglądaniem meczów na telebimach na czele, ogromnie wielu ludzi potrzebuje tożsamości zbiorowej i zbiorowych doświadczeń. III RP oferowała zbiorową tożsamość tylko tym, którzy dobrze sobie – indywidualnie – radzili. Dla nich był świat reklam, seriali, wypowiedzi medialnych i pochwał instytucji międzynarodowych. Tym, który sobie nie radzili, oferowaliśmy współczucie i wskazówki, aby sobie indywidualnie lepiej radzili. Może uzyskają sami zasiłek? Może wyjadą za granicę? Zmienia się na naszych oczach ten tzw. paradygmat. Liberalizm albo wymyśli siebie jako ideę uzasadniającą zbiory, a nie tylko elementy, albo przegra wraz z całą III RP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj