Dziennik Gazeta Prawana logo

Baca-Pogorzelska o rządowym spocie "klimatycznym" z okazji COP24: Dwie minuty czarów [OPINIA]

22 listopada 2018, 15:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Screen z klipu promocyjnego na COP24
Screen z klipu promocyjnego na COP24/YouTube
Z zapartym tchem (bez ironii) obejrzałam film promocyjny COP24 na profilu MSZ na YouTube. Przecierałam jednak pod koniec oczy ze zdumienia, gdy okazało się, że to o Polsce, która po raz trzeci jest gospodarzem szczytu klimatycznego ONZ, który 2 grudnia rozpocznie się w Katowicach.

Jednym z najczęstszych komentarzy, jaki widziałam w mediach społecznościowych, był „oplułam/oplułem monitor”. Inne mówiły o przekłamaniach. Ale może po kolei. Skoro już wiemy, że film dotyczy Polski, to warto kilka rzeczy uporządkować.

Dwuminutowa animacja zaczyna się od obrazu naszego globu z podpisem „To jest nasz dom”. Potem już trwa podróż przez plansze mniejszej kulki, a lektorka po angielsku przekonuje, że sukces możemy osiągnąć tylko wtedy, gdy działamy razem. A potem dowiadujemy się, że jest taki kraj, w którym klimat zmienia się na lepsze, i gdzie podejmuje się wysiłki na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych. Trudno się do tego jakoś szczególnie przyczepić, bo akurat w protokole z Kioto zobowiązaliśmy się zredukować nasze emisje o 6 proc. w porównaniu do roku bazowego, za jaki przyjmuje się 1990 r., a już w 2012 r. doszliśmy do 30 proc. Niemniej jednak na tle UE wciąż jesteśmy potęgą emisji z ponad 300 mln ton CO2 rocznie, co jest m.in. efektem bazowania gospodarki w 80 proc. na węglu, który jest najbardziej emisyjnym paliwem.

Jednak wróćmy do filmu, bo im dalej w las, tym więcej drzew. Dosłownie i w przenośni. Dowiadujemy się, że nasze zalesienie to sposób na skuteczne pochłanianie CO2 (uprzedzam pytanie, nie ma nic o wycince Puszczy Białowieskiej). Ale mowa też m.in. o tym, że wdrażane są nowoczesne i przyjazne środowisku technologie wytwarzania energii. W tym miejscu jednak należałoby przypomnieć, że w 2016 r. Polska tak znowelizowała ustawę o odnawialnych źródłach energii (OZE), że wypełnienie przez nas unijnych celów udziału OZE w miksie energetycznym (15 proc.) w roku 2020 jest poważnie zagrożone i grożą nam za to wysokie kary (choć wcale nie tak muszą się nazywać). Zdanie to jest wypowiadane na tle wiatraków i paneli fotowoltaicznych. Może trzeba je po prostu traktować jak dobry prognostyk?

Z dalszej części filmu wynika, że promujemy niskoemisyjne źródła transportu. Ja naprawdę nie chcę wchodzić w dyskusję o milionie aut elektrycznych i polskim e-samochodzie, ale warto jednak docenić, że elektryczny transport publiczny naprawdę nam się rozwija. I może czasem warto zobaczyć, że szklanka jest do połowy pełna, a nie do połowy pusta, choć oczywiście droga jest przed nami bardzo długa.

Na chwilę w spocie pojawiają się wagoniki z węglem i kopalniane szyby (widzimy tu planszę „just transition”, czyli hasło sprawiedliwej transformacji regionów pogórniczych) ale dominuje zieleń, pastelowy niebieski i biel. Całości dopełnia sympatyczny motyw muzyczny. Dowiadujemy się, że chodzi o kraj, w którym nikt nie jest zdany tylko na siebie. I że to Polska, i że mamy tu dobry klimat (nie mylić z „sorry, taki mamy klimat”).

Czyli zaserwowano nam tort z cukru oblany lukrem z posypką czekoladową (wyobrażam sobie, że musi to być okropnie słodkie). Pytanie jednak, czy ten film jest na pewno dla nas? No raczej nie. A czy inni uwierzą w tę sielankę? Być może. Ja jednak traktuję ten filmik jako reklamę. A jak wszyscy doskonale wiemy w reklamie wszystko jest przerysowane. Co oczywiście nie oznacza, że nie mamy prawa do krytyki tego spotu. Dobrze jednak, by ten temat nie przesłonił nam podczas COP24 tego, co najważniejsze, a więc zagadnienia, jak poradzić sobie ze zmianami klimatu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj