2 grudnia w Katowicach rozpocznie się szczyt klimatyczny ONZ, który potrwa do 14 grudnia. W wydarzeniu udział ma wziąć blisko 30 tys. delegatów z całego świata, w tym szefowie rządów oraz ministrowie odpowiedzialni za kwestie środowiska i klimatu.

Cichocki pytany w Radiu ZET, czy na szczycie będą obecni Trump, Putin, Macron oraz Merkel, odparł, że tych przywódców nie będzie na szczycie. Jego zdaniem, "świadczy to o tych państwach - na ile poważnie traktują sprawy klimatyczne". Poinformował także, że nie jest planowana obecność na szczycie Poroszenki, a na czele ukraińskiej delegacji stanie jeden z ministrów rządu tego kraju. Dodał, że w wydarzeniu udział ma wziąć premier Francji Edouard Philippe.

Zaznaczył, że w ramach szczytu planowane są spotkania bilateralne.

Wiceminister spraw zagranicznych wskazał jednocześnie, że szczyt klimatyczny - po szczycie NATO i po Światowych Dniach Młodzieży - będzie "jednym z największych międzynarodowych wydarzeń" organizowanym w Polsce. Wskazał, że na szczycie obecnych będzie ponad 60 delegacji narodowych i międzynarodowych.

- To będzie potężne organizacyjne przedsięwzięcie, ale także krok do przodu w sprawach dla nas ważnych. My również jesteśmy ofiarą zmian klimatycznych. To jest potężne wyzwanie transformacyjne, przed którym Polska dalej stoi - chcemy (w tym) brać aktywny udział - zadeklarował Cichocki.

Wiceszef MSZ był również pytany, dlaczego rząd wybrał - na jednego ze sponsorów konferencji w Katowicach - JSW, czyli Jastrzębską Spółkę Węglową. - Nie możemy udawać, że nie jesteśmy państwem węglowym (...) Ukrywanie tego byłoby bez sensu. Natomiast chcemy pokazać, że nasz przemysł węglowy również podchodzi konstruktywnie do tematu zmian klimatycznych - chce się dostosowywać i inwestować w technologie - podkreślił Cichocki. Według niego, jest to "dobry ruch".

Podczas szczytu klimatycznego w Katowicach ma zostać przyjęta mapa drogowa realizacji Porozumienia paryskiego, czyli pierwszej w pełni globalnej umowy na rzecz klimatu. W 2015 roku w stolicy Francji państwa zobowiązały się, że podejmą działania na rzecz zatrzymania globalnego ocieplenia na poziomie dwóch stopni Celsjusza - a w razie możliwości jedynie 1,5 stopnia Celsjusza - powyżej średniej temperatur sprzed rewolucji przemysłowej.

Porozumienie nie mówi o redukcji emisji CO2 jako jedynym sposobie przeciwdziałania zmianom klimatu. Wskazuje również na pochłanianie dwutlenku węgla i wykorzystaniu go np. do poprawy jakości gleb i lasów.