Dziennik Gazeta Prawana logo

"Politycy PiS chcą sztukę i zajmujące się nią instytucje po prostu rozp...ć" [#RigamontiRazy2]

14 listopada 2019, 20:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Karol Radziszewski Fot. Maksymilian Rigamonti
Karol Radziszewski Fot. Maksymilian Rigamonti/Dziennik Gazeta Prawna
Po tzw. prawej stronie artystycznej widziałem tylko mizerię. Fakt, że minister Gliński jest również wicepremierem, a na kulturę są przeznaczane ogromne pieniądze, powinien sprawić, że sztuka na prawicy rozkwitnie - mówi w rozmowie z Magdaleną Rigamonti Karol Radziszewski, artysta, gej, twórca m.in "Pocztu" czyli "najbardziej znanych nieheteronormatywnych postaci polskiej kultury".

Magdalena Rigamonti: To pana ostatnia wystawa.

Karol Radziszewski*: Nastroje są takie, że to rzeczywiście może być ostatnia tego typu wystawa w publicznej instytucji, w Centrum Sztuki Współczesnej.

Tego typu, czyli jaka?

Wolnościowa, otwarta, która nie jest po linii ministerialnej.

Przecież to Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego finansuje pana wystawę.

Została zatwierdzona w programie CSW przez ministerstwo pod rządami ministra Glińskiego. Ma wisieć do końca marca przyszłego roku. No, chyba że nowy, prawicowy, konserwatywny dyrektor ją zdejmie, ocenzuruje. Od stycznia dyrektorem CSW ma być Piotr Bernatowicz. Paradoks polega na tym, że moja wystawa będzie kończyła kadencję obecnej dyrektor CSW i wchodziła w okres panowania nowego dyrektora. A to, że jest oparta na rzeczach tożsamościowych, to nie jest przypadek. Od zawsze tak pracuję. To, że moja wystawa akurat zbiegła się z tą wielką nagonką na osoby LGBTQ, jest zrządzeniem czasowym.

"Ideologizacja niszczy sztukę. Sprawia, że w każdej dużej galerii mamy to samo - sztuka społecznie zaangażowana, sztuka feministyczna, sztuka broniąca mniejszości i krytykująca Kościół" - to słowa nowego dyrektora.

Rozumiem, że jego interesuje sztuka obiektywna, czyli prawicowa. Mówił, że nie chce sztuki ideologicznej, tylko po prostu sztuki. Czuję, że politycy, którzy dotąd nie interesowali się sztukami wizualnymi, właśnie przybierają inny kurs. Za poprzedniej kadencji były silne ingerencje w film i teatr, w literaturę. Z prostego powodu: bo to są media najbliższe Polakom. A sztuki wizualne są traktowane jako niszowe, elitarne, niezrozumiałe. Przecież poezję z założenia ma rozumieć w Polsce każdy. Wydaje mi się, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego chce sobie poradzić ze sztukami plastycznymi w prosty sposób. Widać to już na przykładzie Muzeum Narodowego. Politycy PiS chcą sztukę i zajmujące się nią instytucje po prostu rozp...ć. Chaos, bojkot, rozwalanie, a w tym czasie przerzucanie uwagi na inne tworzone upolitycznione instytucje, w których konserwatyzm może wybrzmiewać w pełnej okazałości. To w nich artyści rzekomo współcześni mogą rzeźbić bitwę pod Grunwaldem w drewnie. I to nie są żarty. Autor monumentalnej rzeźby grunwaldzkiej był w komisji przyznającej pieniądze na zakupy do kolekcji Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

*Karol Radziszewski: artysta, gej, twórca wystawy "Potęga sekretów"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj