Pytany, czemu środowisko artystyczne jest na wojnie z rządem, Gliński przyznał, że "pewna część" tego środowiska jest na wojnie i "głośno wyraża swoje niezadowolenie". - powiedział wicepremier.
Dopytywany, skąd więc ta wojna, minister odparł, że powodów jest pewnie wiele. - czytamy w wywiadzie.
Zdaniem Glińskiego, "głównym powodem niechęci jest więc po prostu polityka, inny światopogląd, inne interesy polityczne, utrwalone przez lata koneksje towarzyskie, zobowiązania, życiorysy, presja kultury globalnej, uleganie liberalnym mediom i modom oraz szantażowi politpoprawności".
- powiedział minister.
Na uwagę, że środowisko artystyczne ma pretensje o to, co dzieje się w teatrach, Gliński odparł, że osobiście czuje się odpowiedzialny "tylko za jeden zły wybór: w Teatrze Starym w Krakowie". - dodał.
Pytany, czy nie widzi żadnej możliwości porozumienia z liberalnymi elitami, minister odpowiedział, że nie wie, na czym miałoby ono polegać. - zapytał szef MKiDN.