Dziennik Gazeta Prawana logo

Emerytury dla arystów. "Nowy system ma sprawić, że będzie ich stać na godną starość"

1 grudnia 2019, 13:33
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
muzyka
muzyka/Shutterstock
Zamożny niegdyś twórca, który nie płacił składek, dostaje dziś głodową emeryturę. Nowy system ma sprawić, że artystę będzie stać na godną starość.

Krótko przed wyborami parlamentarnymi na muzyków, filmowców i literatów padł blady strach, że rządzący będą chcieli weryfikować, kto może uprawiać zawód artysty. Jak się okazało, nie chodziło jednak o to, że bez stosownej legitymacji nie będzie można nagrać płyty, nakręcić filmu czy wydać książki. Ustawa o statusie artysty zawodowego, nad którą prace trwają od dwóch lat pod patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ma wprowadzić nowy system ubezpieczeń dla artystów. Nawet stali krytycy poczynań ministra Piotra Glińskiego tym razem stanęli po jego stronie. Pisarze Jacek Dehnel i Zygmunt Miłoszewski uspokajali koleżanki i kolegów po fachu, że projekt ma im poprawić warunki bytu, a nie utrudnić życie. "Przy wszystkich moich zarzutach do PiS-u (…) ta akurat ustawa jest pierwszą bodaj po 1989 r. próbą całościowego podejścia do sytuacji socjalnej twórców w Polsce” – pisał w mediach społecznościowych Dehnel.

System ma obejmować tylko artystów zawodowych, którzy utrzymują się ze sztuki i posiadają określony dorobek.

– tłumaczy mi Zygmunt Miłoszewski. –

Aby szykowana ustawa mogła ucywilizować emerytury dla artystów, najpierw trzeba było policzyć, ilu ich jest.

Wielozadaniowi zawodowcy

W grudniu 2018 r. pracownicy Centrum Badań nad Gospodarką Kreatywną przy Uniwersytecie SWPS pod kierunkiem prof. Doroty Ilczuk przygotowali na zlecenie Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina raport "Szacowanie liczebności artystów, twórców i wykonawców w Polsce". Poczynili kilka zastrzeżeń. Po pierwsze, zawęzili analizę do osób aktywnie wykonujących pracę twórczą czy artystyczną, nie uwzględniając pracowników biurowych, organizacyjnych czy technicznych, którzy też przynależą do sektora kulturalnego. Po drugie, wzięli pod lupę osoby utrzymujące się z działalności twórczej (minimum 50 proc. dochodów domowego budżetu z tego źródła). Wreszcie po trzecie, brano pod uwagę nie tylko pracowników na umowach o pracę, o dzieło czy zlecenia, lecz także wypchniętych do "szarej strefy" – dlatego ankieterzy pytali respondentów nie o zarobki brutto, tylko wynagrodzenia na rękę.

Od razu okazało się, że niełatwo pogrupować twórców, bo są tacy, którzy łączą wykonywanie zawodu artystycznego z inną pracą, oraz tacy, którzy są artystami wielozadaniowymi, np. aktor teatralny dorabiający grą w filmach czy serialach, znajdujący jeszcze czas na to, aby nagrywać płyty i występować na koncertach. Tam, gdzie nie było możliwe wydzielenie jednego zawodu, stworzono kategorię „interdyscyplinarni”. Trafili do niej np. wszędobylscy performerzy. Dzięki temu udało się wyliczyć współczynnik wielozawodowości. Z badań wynika, że artysta, twórca czy wykonawca średnio wykonuje 2,55 zawodu. I stąd wrażenie, że mamy w Polsce tak wielu twórców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj