- apelował w piątek poseł Winnicki podczas drugiego czytania projektu nowelizacji niektórych ustaw sądowych autorstwa PiS, który przewiduje m.in. zmiany w systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i modyfikację procedury wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.
- oświadczył.
Odnosząc się do kondycji polskiego sądownictwa Winnicki ocenił, że już przed 2015 r. sytuacja była "zabagniona". - mówił. Poseł ocenił także, że "nie istniał realny trójpodział władzy, który by w jakikolwiek sposób kontrolowała władzę sądowniczą".
Według niego problem polega na tym, że PiS, zamiast przez cztery lata osuszać to bagno polskiego systemu sądowniczego, "dolewa do niego z własnej rury coś od siebie" i sądzi, że to bagno wyschnie. Winnicki ocenił, że to bagno wcale się nie osuszyło, tylko - jak stwierdził - "śmierdzi jeszcze bardziej".
Mówił także o "łataniu systemu", co jego zdaniem jedynie pogorszyło jego funkcjonowanie. - powiedział. Przekonywał również, że dobry system sądowniczy "podciąga" tych pracowników, którzy w nim źle funkcjonują, natomiast w złym systemie, niewiele daje "wpuszczenie" nawet dużej liczby osób dla jego uzdrowienia.
M - oświadczył poseł Winnicki.