Dziennik Gazeta Prawana logo

Pipes: Zagłada elit w powstaniu, to kontynuacja Katynia

1 sierpnia 2008, 02:12
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Pipes Zagłada elit w powstaniu, to kontynuacja Katynia
Pipes Zagłada elit w powstaniu, to kontynuacja Katynia/Inne
Gdy wybuchło Powstanie Warszawskie, myślałem, że oznacza to koniec niemieckiego panowania w Polsce. Z niedowierzaniem przyjmowałem informacje, że Sowieci odmawiają pomocy powstańcom - mówi w wywiadzie dla "Faktu" Richard Pipes, amerykański historyk, sowietolog, doradca prezydenta Reagana.


Nie było to możliwe. Sowieci za nic nie chcieli dopuścić do tego, by to Polacy przejęli władzę w Warszawie. To oni chcieli występować w roli wyzwolicieli, co miało ogromne znaczenie polityczne i propagandowe.


Nie zgodzę się, bo jednak Stalin już wcześniej rozumiał dość dobrze charakter polskiego nacjonalizmu. Już wcześniej twierdził, że kraje takie jak Polska czy Czechosłowacja powinny zachować odrębność państwową. Jednak w czasie zimnej wojny, a szczególnie w pierwszym jej okresie, Polska była nie mniej zależna od ZSRR niż sowiecka Ukraina czy Gruzja. Były to głównie różnice techniczne.


Nie, bo strefy okupacyjne w Niemczech były wynikiem szczegółowych ustaleń, a nie aktem spontanicznego zajmowania terytorium III Rzeszy. Obawiam się więc, że także i tu ofiara powstańców nie za bardzo przyczyniła się do kształtu powojennej Europy.


Błędem było szczególnie rozpoczęcie powstania bez porozumienia i koordynacji z Sowietami. Sowieckie kierownictwo od początku bowiem postrzegało powstanie nie jako zryw antyniemiecki, ale antysowiecki.


Jeśliby się na to zgodził, to jedynie wtedy, gdyby powstanie wybuchło z inicjatywy i pod dowództwem armii radzieckiej. I to był podstawowy problem.


Kierowali się zwykłym realizmem politycznym, wiedząc, że nie ma szans na zatrzymanie Związku Sowieckiego. Rosjanie szli na zachód i było zrozumiałe, że zajmą całą wschodnią Europę i może nawet Bałkany. Zachodni alianci starali się zagwarantować przynajmniej, że po wojnie w Polsce powstanie demokratyczny system rządów - jednak czynili tak bez większego przekonania.


Alianci, a szczególnie Amerykanie, którzy walczyli w zachodniej Europie i z Japonią, obawiali się takiego scenariusza. Oni bardzo liczyli na pomoc Sowietów. Dlatego walka aż do bezwarunkowej kapitulacji Niemiec deklarowana przez Stalina miała dla nich ogromne znaczenie. Dla niej mogli wiele poświęcić.

Jedną z tych ofiar stali się warszawscy powstańcy. Ponadto rzeczywiście to ZSRR ponosił największe ofiary w tej wojnie i faktycznie wygrywał ją w imieniu aliantów. Amerykanie panicznie bali się, że gdy Armia Czerwona straci inicjatywę, to państwa zachodnie zaczną ponosić ogromne ofiary w ludziach, by wojnę zakończyć. Dobrze pamiętam te czasy, bo wtedy byłem w wojsku. Panowało powszechne przekonanie, że to Związek Sowiecki wykrwawia się dla naszego zwycięstwa.


Stalin cynicznie kalkulował, że dzięki powstaniu, Niemcy dokonają tego co on i tak musiałby zrobić po zajęciu Polski, czyli zlikwidować wszelką niepodległościową opozycję. Zagłada polskiej elity w Warszawie była więc dalszym ciągiem Katynia. Dla Stalina zdobycie absolutnego panowania nad Polską miało pierwszorzędną wagę.

To wynikało z geopolitycznych założeń mówiących, że Polska jest bramą do Europy Zachodniej. Dlatego, by panować nad ujarzmioną Polską, gotów był nawet poczekać u bram Warszawy na upadek powstania. Życie ludzkie nie miało dla niego żadnej wartości, tym bardziej że było to życie potencjalnych wrogów, bo tak postrzegał Polaków pragnących niepodległości.


W ten sposób chciał pokazać zachodnim partnerom rzekomo dobrą wolę. Odmawianie pomocy polskim powstańcom, w końcu sojusznikom w koalicji antyhitlerowskiej, było kuriozalne. Zgodził się więc na ograniczoną pomoc dopiero w momencie, gdy było na nią za późno.


Na pewno nie zdawał sobie z tego sprawy Roosevelt. A w USA panowała pewna iluzja co do tego, że Związek Radziecki nie odbierze suwerenności Polsce. Jedynie ci, którzy zdawali sobie sprawę z prawdziwego kształtu sowieckiego reżimu, wiedzieli, że los Polski był przesądzony. Jednak w tym czasie było ich w amerykańskim rządzie niewielu. Większość była wdzięczna i podziwiała ZSRR za ich wkład w wojnę.


Na to trzeba było poczekać jeszcze kilka lat. Dla mnie i dla wielu innych w Ameryce przełomowym momentem był zamach stanu i przejęcie władzy przez komunistów w Czechosłowacji. To dostrzegł także ówczesny prezydent Truman i dostosował swoją politykę do realiów rozpoczynającej się zimnej wojny.


Myślałem, że oznacza to koniec niemieckiego panowania w Polsce. Z niedowierzaniem przyjmowałem także informacje, że Sowieci odmawiają pomocy powstańcom.


Gdybym był wtedy w Polsce, raczej na pewno poparłbym decyzję o rozpoczęciu powstania. Jednak z dzisiejszej perspektywy uważam to za błąd. W sumie jednak Polacy udowodnili, że potrafią zachować jako naród swoją godność w odróżnieniu od innych narodów europejskich podbitych przez Hitlera. Polacy powinni o tym przypominać, chociaż to bardzo trudne, szczególnie w Ameryce, gdzie wielu nawet wykształconych ludzi uparcie myli Powstanie Warszawskie z powstaniem w getcie.


Bardziej podoba mi się polskie podejście. Czesi zawsze szli na współpracę z okupantem, na czym cierpi ich narodowa godność. Naturalnie postawa Polaków prowadzi do wielu cierpień, jednak dzięki temu naród utrzymuje swoją tożsamość.

Amerykanie nie mają dużej świadomości historycznej. Polacy o wiele bardziej interesują się historią. Widzę to, czytając polską prasę, gdzie co chwilę natykam się na ciekawe artykuły historyczne. Dlatego zupełnie naturalne jest, że Polacy przywiązują tyle wagi do rocznic.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj