Dziennik Gazeta Prawana logo

Lex TVN to ruch bez precedensu? "Nie w Europie Środkowej"

16 sierpnia 2021, 07:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Siedziba TVN
<p>Siedziba TVN</p>/Shutterstock
"Budapeszt podporządkował media rządowi w sposób wyrafinowany. Bruksela mogła w tej sprawie zrobić więcej, na przykład dzięki kontroli przepływu publicznych funduszy" – mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Marius Dragomir, dyrektor Centrum Mediów, Danych i Społeczeństwa na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim.

Polskie władze chcą uderzyć w jednego z największych nadawców telewizyjnych w Polsce, którego właścicielem jest amerykańska spółka. Posunięcie bez precedensu?

Nie w Europie Środkowej. Po upadku komunizmu władze krajów środkowoeuropejskich były ostrożne, jeśli chodzi o inwestycje zagraniczne. Z tego powodu w Czechach obowiązywała zasada, zgodnie z którą każdy inwestor musiał mieć lokalnego wspólnika. To doprowadziło pod koniec lat 90. do skandalu związanego z największą wówczas czeską telewizją. TV Nova, która należała do amerykańskiej firmy CME, została wykradziona przez jej czeskiego wspólnika. Ten, korzystając z wygaszenia pozwolenia na nadawanie, zerwał umowę z amerykańskim inwestorem, a następnie przejął pełną kontrolę nad telewizją w ramach własnego holdingu. Ale to Amerykanie zainwestowali pieniądze w zakup sprzętu i produkcję. Sprawa została skierowana do międzynarodowego sądu arbitrażowego przez Amerykanów, którzy pozwali czeski rząd za brak ochrony zagranicznych inwestycji. W 2003 r. czeski rząd przegrał sprawę w sądzie arbitrażowym i musiał zapłacić odszkodowanie za utraconą inwestycję w wysokości 350 mln dol. Mówimy o dużych pieniądzach jak na tamte czasy. Teraz może być podobnie w przypadku Polski, bo chodzi o międzynarodowe zobowiązania chroniące zagraniczne inwestycje, których Warszawa powinna przestrzegać.

Sprawie przygląda się też Bruksela. Głos zabrali komisarze zajmujący się praworządnością – Věra Jourová, która uznała to za "negatywny sygnał", i Didier Reynders. Widzi pan podstawy do wszczęcia postępowania o naruszenie prawa europejskiego?

Mam nadzieję, że Komisja Europejska zaangażuje się w tę kwestię, ponieważ nie jest to tylko sprawa rynku, ale dotyczy wolności i niezależności mediów.

CZYTAJ WIĘCEJ W PONIEDZIAŁKOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj