Dziennik Gazeta Prawana logo

Niech decyduje sumienie, nie państwo

24 lutego 2009, 19:05
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ludzie w potrzasku chcieliby często, aby zmiana ustawy, decyzja urzędnika albo wyrok sądu pozwoliły im na uczynienie czegoś, co boją się uczynić bez państwowego przyzwolenia. Ale ani rzeczą dziennikarzy, ani polityków, ani sędziów nie jest ulegać ich pragnieniu - pisze Jan Rokita.

DZIENNIK piórem swej komentatorki wystąpił z postulatem w polskim prawodawstwie. Jest to postulat błędny, nie w sensie intencji, ale faktów. O ile bowiem zawiłe kwestie początków ludzkiego życia ciągle pozostają poza dostatecznymi regulacjami, o tyle zabójstwo z litości i eutanazja dokonywana na życzenie są precyzyjnie i jasno prawnie regulowane.

>>> Renata Kim: Porozmawiajmy o godnej śmierci

Zabójstwo z litości jest po prostu prawem zakazane i grozi za jego popełnienie kara wieloletniego więzienia, zaś eutanazja – również zakazana – karana jest o wiele łagodniej, łącznie z możliwością odstąpienia przez sąd od orzekania jakiejkolwiek kary wobec sprawcy. I dlatego – bez względu na intencje Autorki – jej postulat trafia w rdzeń gorącego sporu dzielącego współczesny świat.

Nawiasem mówiąc, doradzam tego typu postawę uczestnikom życia publicznego, tak politykom, jak i poważnym mediom. Nie uczestniczymy w życiu politycznym ani w publicznej debacie po to, aby rozstrzygać, jak ludzie mają się zachowywać w sytuacjach etycznie granicznych.

>>> Piotr Zaremba: Nie chcę rozmawiać o eutanazji

A już w najwyższym stopniu nie jesteśmy uczestnikami życia publicznego po to, aby z ludzi, którzy znaleźli się na etycznej krawędzi, zdejmować odpowiedzialność, próbując ją przerzucić na państwo, prawo albo władzę. Owszem, ludzie w potrzasku chcieliby często, aby tak było. Aby zmiana ustawy, decyzja urzędnika albo wyrok sądu pozwoliły im na uczynienie czegoś, co boją się uczynić bez państwowego przyzwolenia. Na przykład zabić.

Dlatego tak płytka intelektualnie, by nie rzec bezmyślna jest kalka, która każe dziś powtarzać na prawo i lewo slogan o tym, jakim to „chowaniem głowy w piasek” albo „hipokryzją” jest twarde stwierdzenie: „W sytuacjach granicznych róbcie ludzie to, co wam nakazuje wola i sumienie”. Gdy tymczasem na pierwszy rzut oka widać, że nieuzasadnionym roszczeniem jest właśnie wołanie o to, by jakimś nowym świadczeniem socjalnym państwa stało się przyzwalanie na czyny moralnie wątpliwe w drodze aktów administracyjnych albo sądowych wyroków. Piotra możesz zabić – ma powiedzieć urzędnik albo sędzia. A Pawła nie. I Paweł ma żyć, a Piotr umrzeć. Szczerze mówiąc, to najbardziej przerażająca utopia przyszłości. „Nowy wspaniały świat” do jakiejś geometrycznej potęgi.

Może to zabrzmi brutalnie dla wielu współczesnych wydelikaconych uszu. Ale przecież jest tak. Jako człowiek jestem w stanie zrozumieć tego starca z podflorenckiego Prato, który wszedł do szpitala i oddał trzy strzały w serce swojej żony, od wielu lat bezwładnie i bezmyślnie leżącej na łóżku z Alzheimerem. Jako prawnik podjąłbym się dla idei jego obrony przed sądem. Tylko proszę nie żądać, aby uchwalono ustawę, która umożliwi każdemu starcowi w podobnej sytuacji wystąpić do jakiegoś urzędu albo sądu o pozwolenie.

>>> Jakub Kumoch: Rodzic nie ma prawa decydować o śmierci dziecka

W takich sytuacjach naprawdę potrzebujemy państwa, a ono właśnie wtedy zazwyczaj zachowuje biurokratyczną obojętność. Tu jest cel walki, jaką mamy obowiązek poprowadzić! Ale Rzeczpospolita nie istnieje po to, aby w chwilach moralnych dramatów komukolwiek udzielać absolucji. Jeśli komuś starcza sił, aby zabić z litości albo na żądanie, musi mu ich starczyć także, aby stanąć twarzą w twarz ze sprawiedliwością.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj