Dziennik Gazeta Prawana logo

W PO tylko premier, Palikot i Nowak chcą parytetu

30 lipca 2009, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jako kobieta jestem przeciwna wprowadzeniu ustawowych zapisów gwarantujących miejsca na listach wyborczych dla kobiet - przyznaje Iwona Śledzińska - Katarasińska, posłanka Platformy Obywatelskiej. W jej ocenie parytet powinien być tylko wewnętrzna sprawa partii politycznych.

Ja jako kobieta jestem przeciwniczką ustawowych zapisów tego typu. Jestem zwolenniczką uregulowań tylko wewnątrz poszczególnych ugrupowań. Uważam, że jest to wewnętrzna sprawa partii politycznych, a nie Sejmu.

Nie byłam na Kongresie Kobiet Polskich i nie wiem, w jakim zakresie była tam mowa o parytetach. Jeśli była mowa o parytetach na listach wyborczych, to i tak tu zadecydują wyborcy. Oni sobie wybiorą niezależnie od tego, kto w jakich proporcjach zostanie umieszczony na liście. A Platformie chodzi o to, żeby kobiety były na listach i to szczególnie na widocznych miejscach.

Społeczeństwo polskie składa się w ponad 50 proc. z kobiet. Jednak lata wychowania i stereotypów, jakie obowiązywały w naszym społeczeństwie, sprawiły, że kobiety są mniej aktywne w polityce. Panuje pogląd, że skoro jest ponad 50 proc. kobiet, to zgodnie z tym w systemie demokratycznym ta grupa powinna mieć swoją reprezentację. Zwolennicy parytetu uznali, że trzeba w jakiś szczególny sposób dać kobietom szansę. Ja uważam, że trzeba dać kobietom szanse, ale nie ustawowo.

U nas Do ostatnich wyborów dwa razy z rzędu rada krajowa podejmowała uchwałę mojego autorstwa, że w pierwszej trójce musi być co najmniej jedna kobieta. To zostało przyjęte z mniejszym czy większym zadowoleniem. Z reguły struktury wywiązały się z tego poza dwoma regionami. Zresztą nie tak dawno rozmawialiśmy o kolejnej wewnętrznej regulacji poprawiającej sytuację pań na listach, ale zastrzegam: nic na siłę! Zakładając, że obie płcie tak samo aktywne mają takie same talenty. Chodzi tylko o to, żeby o tym pamiętać i żeby na liście były kobiety.

W czasie spotkania z klubem parlamentarnym Platformy Obywatelskiej premier Donald Tusk stwierdził – zgodnie ze swoimi przekonaniami, które znam od lat – że on osobiście jest zwolennikiem parytetu. Ale w PO zwolennikami parytetu są właśnie premier, minister Sławomir Nowak i Janusz Palikot. To może jednak trochę za mało jak na całą partię. Bo większość, w tym posłanki, nie widzi potrzeby ustawowego wprowadzania takiego rozwiązania. Kobiety w Platformie są aktywne. Sama rozmawiałam z premierem o aktywniejszej metodzie wypromowania kobiet na listach przez stosowne uchwały wewnętrzne. W tym sensie myślę, że premier Tusk ma rację. Natomiast nasz klub parlamentarny ustaw nie chce. Nie chcemy ich, bo to jest złe rozwiązanie. Dopiero się zacznie, gdy taka ustawa wejdzie w życie! Dlatego jestem jej przeciwnikiem, bo kobiety mogą wtedy przegrać. Po pierwsze albo będzie tak, że po wprowadzeniu parytetu znajdzie się określona liczba kobiet i im wszystkim przypadną ostatnie miejsca. Lub po drugie zaczną się poszukiwania na siłę kandydatek na listy. A przecież nie o to chodzi. Powinno nam zależeć na tym, by wśród kompetentnych i aktywnych, cieszących się autorytetem i szacunkiem kandydatów były zarówno kobiety, jak i mężczyźni. To powinna być podstawowa zasada. Typowanie kandydatów tylko ze względu na płeć jest zasadą, na którą nie mogę się zgodzić.

Nie zgadzam się z tym, aby typować kobiety na miejsca czy stanowiska tylko ze względu na płeć. Takiej zasady nie przyjmuję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj