Pentagon uznał niedawno Meksyk za "państwo upadłe", czyli należące do kategorii, w której są Pakistan, Afganistan i Somalia. W związku z tym rząd USA ruszył na pomoc swojemu południowemu sąsiadowi trapionemu przez wojny karteli narkotykowych - pisze dziennikarz działu świat Radosław Korzycki.
Skala problemu jest ogromna - od początku 2009 r. z rąk gangsterów zginęły tam ponad 2000 osób, najwięcej w graniczącym z Teksasem stanie Chihuahua. W sumie Waszyngton przeznaczy na pomoc Meksykowi 1,4 mld dol., czyli tyle, ile rocznie wydaje na wojskowe wsparcie dla Egiptu.
Tak dramatyczna sytuacja przeraża potencjalnych turystów z USA. . I w tej panice kryje się równie wielkie zagrożenie dla integralności Meksyku jak to wynikające z działalności przemytników narkotyków. Przemysł turystyczny przynosi temu krajowi 22 mld dol. rocznie, co więcej, daje zatrudnienie aż 15 proc. Meksykanów. .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|