W czerwcu 2025 r. podczas Kongresu PiS, który odbywał się w Przysusze, Jarosław Kaczyński został po raz kolejny wybrany prezesem partii. "Mam już swoje lata i nie ma co tego ukrywać, ale wierzę, że dam radę" - powiedział po ogłoszeniu wyników. "Ale dać radę mogę tylko z państwem, mogę tylko z wami, koleżanki i koledzy" - podkreślał.

Rozłam w PiS?

Wiele mówi się o możliwym rozłamie w PiS. Od końca listopada ub.r. politycy PiS przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania pojawił się konflikt między zwolennikami b. premiera Mateusza Morawieckiego nazywanymi "harcerzami" a grupą jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną "maślarzami", czy frakcją b. szefa MS Zbigniewa Ziobry. "Jeżeli Mateuszowi Morawieckiemu nie uda się przejąć Prawa i Sprawiedliwości, to być może będzie zakładał nową partię" - oceniła w Studiu PAP prof. Anna Pacześniak.

Reklama

Oni mogliby rządzić w PiS

Ponad 15 proc. respondentów uważa, że Mateusz Morawiecki powinien zostać następcą Jarosława Kaczyńskiego, gdyby ten zdecydował się przejść na polityczną emeryturę - wynika z sondażu SW Research dla "Wprost". Dwucyfrowy wynik uzyskało jeszcze dwóch innych polityków. Drugie miejsce ex aequo zajęli Przemysław Czarnek i Patryk Jaki, którzy zanotowali po 10 proc. wskazań. Na kolejnych pozycjach uplasowali się: Tobiasz Bocheński (6 proc.), Mariusz Błaszczak (5,6 proc.) i Jacek Sasin (1,8 proc.). 13,5 proc. respondentów uważa, że ktoś inny powinien reprezentować PiS, a aż 37,9 proc. badanych nie ma zdania w sprawie.