Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS ma groźniejszego konkurenta niż KO. Sondaż wskazuje jasno

5 lutego 2026, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
49. posiedzenie Sejmu X Kadencji
PiS ma groźniejszego konkurenta niż KO. Sondaż wskazuje jasno/Agencja Gazeta
Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, wygrałaby Koalicja Obywatelska. Na partię Donalda Tuska swój głos zamierza oddać 32,3 proc. badanych. Drugie miejsce zajmuje PiS z wynikiem 23,5 proc. Wyniki sondażu to jednak dla PiS spory problem.

Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski jasno wskazuje, że Koalicja Obywatelska jest zdecydowanym faworytem do wygrania wyborów. Drugie miejsce zajmuje PiS. Na podium znajduje się także Konfederacja, na którą swój głos oddałoby 11,2 proc. ankietowanych. Natomiast Konfederacja Korony Polskiej mogłaby liczyć na 7,7 proc. głosów. W Sejmie znalazłaby się jeszcze Lewica z wynikiem 6,6 proc.

Podział na mandaty

Za progiem znalazło się PSL, na które zagłosowałoby 4,9 proc. respondentów. Partia Razem mogłaby liczyć na 3,7 proc. głosów, a Polska 2050 na 2,1 proc. Opcję "nie wiem/trudno powiedzieć" wybrało 8 proc. badanych.

KO i Lewica mogłyby liczyć łącznie na 227 mandatów w Sejmie. Do większości (231 z 460) brakuje czterech mandatów. PiS i obie Konfederacje zdobyłyby 232 mandaty. Jedno miejsce przypada mniejszości niemieckiej.

PiS ma spory problem

Prof. Anna Pacześniak, politolożka z Uniwersytetu Wrocławskiego, powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską, że wyniki sondażu to dla PiS spory problem. Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej stają się coraz groźniejszą konkurencją. Łączny wynik Konfederacji (11,2 proc.) i Konfederacji Korony Polskiej (7,7 proc.) to 18,9 proc. czyli niewiele mniej niż PiS (23,5 proc. Widać, że ten konkurent jest chyba nawet groźniejszy dla PiS niż Koalicja Obywatelska. Depcze im po piętach - powiedziała ekspertka.

Jarosław Kaczyński wyklucza koalicję z partią Grzegorza Brauna. Jak byśmy z Braunem chcieli tworzyć koalicję, to nas po prostu nie ma. Nie ma nas w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi - powiedział.

Prof. Pacześniak ostrożnie podchodzi do tej deklaracji. Każdy, kto obserwuje polską scenę polityczną dłużej niż od 2005 r., wie, że takie zapieranie się w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego nie zawsze finalnie jest bliskie rzeczywistości - zauważyła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj