Podczas konwencji PiS, która odbyła się 7 marca w Krakowie, prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że były szef MEN i wiceprezes PiS Przemysław Czarnek będzie kandydatem partii na premiera w rządzie po wyborach w 2027 r. W piątek Kaczyński dodał, że jego ugrupowanie nie przedstawi już innego kandydata niż Przemysław Czarnek.

Kandydatura Czarnka tymczasowa?

Marcin Kierwiński uważa jednak, że kandydatura Czarnka jest tymczasowa. Powiedział, że nie ma co do tego żadnych wątpliwości. I dlatego, że PiS nie wygra wyborów, i dlatego, że nawet jeżeli PiS jakoś próbowałby kuglować, tak jak kuglował po ostatnich wyborach, żeby zbudować większość, to Kaczyński nie postawi na Czarnka. Czarnek jest 'zderzakiem' w tej chwili i w tym momencie -mówił minister spraw wewnętrznych.

Reklama

Kaczyński zmieni kandydata na premiera?

Reklama

Jego zdaniem teraz Czarnek ma pomóc PiS-owi "w integracji wewnętrznej" i "jest też takim zaklejeniem największego problemu Kaczyńskiego". Czarnek jest takim sposobem na powiedzenie: Zobaczcie, możemy być jeszcze bardziej radykalni niż Braun, jeszcze bardziej radykalni niż Konfederacja. Natomiast nie mam wątpliwości, że jak Czarnek wypełni tę swoją rolę, to Kaczyński będzie zmieniał go jako kandydata- sprecyzował Kierwiński.

Szef MSWiA dodał, że "trzeba zwrócić uwagę, że Czarnek był jednym z nielicznych polityków PiS-u, którzy nie wykluczali koalicji z Braunem". On teraz zmienił retorykę, bo Kaczyński mu powiedział: Nie mów więcej, że jest możliwa koalicja PiS-u z "braunistami". Ale Czarnek tego nie wykluczał - mówił Kierwiński.