Łodzią aż do jesiennych wyborów samorządowych będzie rządził komisarz wyznaczony przez premiera. Radni postanowili dziś, że w mieście nie będzie przedterminowych wyborów po odwołaniu w referendum prezydenta Jerzego Kropiwnickiego. Co ciekawe, rajcy byli w tej sprawie prawie jednomyślni.
Projekt uchwały o nieprzeprowadzaniu przedterminowych wyborów prezydenckich przedstawił na sesji szef klubu radnych Platformy Obywatelskiej Mateusz Walasek. Za jego przyjęciem było 32 radnych. Nikt nie głosował przeciw, a jeden z radnych wstrzymał się od głosu.
Radni już wcześniej sygnalizowali, że podejmą taką decyzję m.in. ze względów ekonomicznych: przedterminowe wybory prezydenta to dodatkowy koszt, a wybrany w nich prezydent i tak rządziłby miastem do jesieni.
Łódź nadal czeka na komisarza, który będzie pełnił funkcję prezydenta miasta po odwołaniu w referendum Jerzego Kropiwnickiego. Referendum, którego inicjatorami byli lokalni działacze SLD, odbyło się 17 stycznia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane