Jacek Sasin i Marek Suski, uważani za ikony Prawa i Sprawiedliwości, przestali grać do jednej bramki. Politycy wszczęli publiczną kłótnię, której świadkami byli inni posłowie. Jak podaje TVN24 w materiale "Faktów", w jednej z sejmowych sal padły nawet niecenzuralne słowa.
Sytuacja wydarzyła się podczas spotkania stowarzyszenia założonego przez Jacka Sasina. Marek Suski chciał uczestniczyć w tym wydarzeniu, jednak gospodarz spotkania postawił mu warunek – jeśli polityk chce zostać, musi zapisać się do stowarzyszenia. Suski odmówił, co doprowadziło do eskalacji konfliktu.
Przebieg scysji według świadków
Według informacji, do których dotarły "Fakty" TVN, Jacek Sasin najpierw łagodnie poprosił Marka Suskiego o opuszczenie sali. Gdy ten zareagował ostro, Sasin odpowiedział w podobnym tonie.
Jeden z polityków PiS, cytowany w materiale, zdradził kulisy zdarzenia: Marek kończył swoje spotkanie, a Sasin wchodził na tę samą salę z ludźmi, których zgromadził w ramach tego swojego stowarzyszenia. Suski chciał zostać, żeby posłuchać, ale Jacek kazał mu wyjść. Śmiertelnie się pokłócili.
Stanowisko PiS
Rzecznicy i inni politycy Prawa i Sprawiedliwości oficjalnie dystansują się od tych doniesień. Rafał Bochenek, rzecznik prasowy partii, zapewnia, że nie zna sprawy i nie ma wrażenia, by politycy darzyli się niechęcią.
Podobnie wypowiada się poseł Robert Telus, który wprawdzie przyznaje, że dyskusje w klubie się zdarzają, ale stanowczo dementuje pogłoski o fizycznych starciach czy głębokim kryzysie między posłami. Słyszę w mediach o starciach, o tym, że się kłócimy, mało się nie pobiliśmy. To jest nieprawda – skomentował poseł Telus.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.