"Przeszłość też jest ważna, o niej trzeba pamiętać, ale w sytuacji, w której jesteśmy w stanie wojny i nie wiemy, czy ta wojna hybrydowa za chwilę nie będzie bardziej - sądząc po ostrzeżeniach różnych miarodajnych ośrodków - w ciągu miesiąca możemy być świadkami znacznie dalej posuniętych prowokacji ze strony Rosji. Nie powinniśmy o tym zapominać" - powiedział prof. Antoni Dudek w niedzielnym "Gościu Wydarzeń" w Polsat News.
Prof. Antoni Dudek: jesteśmy w stanie wojny z Rosją
Prof. Antoni Dudek powiedział też, że Polska również jest w stanie wojny, ale "nie kinetycznej, więc nie spadają do nas bomby, tylko hybrydowej, ale z Federacją Rosyjską". "Jesteśmy czwarty rok w tej wojnie, po której Ukraina jest naszym sojusznikiem, a nie przeciwnikiem" - podkreślił politolog.
Prof. Antoni Dudek o relacjach polsko-ukraińskich
W związku z tym historyk przyznał, że "zaskoczyła go też głębokość tej reakcji po stronie polskiej, tak powszechna i szeroka", nawiązując do następstw decyzji prezydenta Ukrainy o nadaniu jednemu z oddziałów wojskowych imienia "Bohaterów UPA", co wywołało oburzenie zarówno w środowisku politycznym, jak i w społeczeństwie. Pokłosiem ruchu Wołodymyra Zełenskiego było odebranie mu Orderu Orła Białego, o czym zdecydował prezydent Karol Nawrocki. Odznaczenie zostało odesłane do Polski następnego dnia. "Uważam, że odbieranie Orderu Orła Białego było błędem, zresztą nadawanie też. Uważam, że prezydent Duda poszedł za daleko" - ocenił w Polsat News prof. Antoni Dudek. Zdaniem profesora "wykazaliśmy się zbyt dużą naiwnością w relacjach z Ukraińcami, to znaczy za bardzo próbowaliśmy się z nimi zaprzyjaźnić". Nie oznacza to jednak, wskazywał, "że nie powinniśmy im pomagać".
Prof. Dudek: "mamy swoje winy w stosunku do Ukraińców"
Zdaniem profesora Antoniego Dudka "prawda jest taka, że my też mamy swoje winy w stosunku do Ukraińców". "Jest wiele wydarzeń, z których my nie mamy powodu być dumni, więc ambasador Łukasiewicz powiedział racjonalnie" - ocenił historyk, odnosząc się do słów polskiego chargé d'affaires w Ukrainie Piotra Łukasiewicza, który podczas obchodów rocznicy zbrodni wołyńskiej stwierdził, że należy mówić również "o ukraińskich ofiarach państwa polskiego na terenach II Rzeczypospolitej". Jak mówił prof. Dudek, Łukasiewicz "próbuje ratować to, co jeszcze zostało z relacji polsko-ukraińskich". "W Polsce narasta fala skrajnego nacjonalizmu, która niczego dobrego Polsce nie przyniesie. I trzeba się jej zdecydowanie przeciwstawiać" - podkreślił politolog. Politolog stwierdził, że nie dziwi go pogorszenie odbioru Ukraińców przez Polaków w następstwie decyzji Zełenskiego, a on sam jest tą decyzją rozczarowany. "Zwłaszcza z tego powodu, że on ma żydowskie korzenie. On nie jest rdzennym Ukraińcem. Powinien wiedzieć, ilu UPA Żydów wymordowała" - wskazywał.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
