Dziennik.pl logo

Nie żyje senator Lindsey Graham. Bliski sojusznik Trumpa zmarł nagle. Jeszcze dwa dni temu był w Kijowie

12 lipca 2026, 19:39
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Nie żyje senator Lindsey Graham. Bliski sojusznik Trumpa zmarł nagle. Jeszcze dwa dni temu był w Kijowie
Nie żyje senator Lindsey Graham. Bliski sojusznik Trumpa zmarł nagle. Jeszcze dwa dni temu był w Kijowie/PAP
Senator Lindsey Graham, jeden z najbliższych sojuszników prezydenta USA Donalda Trumpa w Kongresie, który podróżował po świecie, aby promować bardziej asertywną politykę zagraniczną USA, zmarł w Waszyngtonie po "krótkiej i nagłej chorobie" - poinformowało jego biuro. Miał 71 lat.

Graham był jednym z najbardziej prominentnych republikańskich polityków zajmujących się sprawami międzynarodowymi. Gdy Trump ubiegał się w 2016 roku z sukcesem o pierwszą kadencję prezydencką, republikański senator był jego zdecydowanym krytykiem. Później stał się jednak jednym z bliskich sojuszników obecnego prezydenta.

"Senator Lindsey Graham, jeden z najwspanialszych ludzi i senatorów, jakich kiedykolwiek znałem, nie żyje!" – napisał Trump w mediach społecznościowych wczesnym rankiem w niedzielę. "Zawsze pracował i był prawdziwym amerykańskim patriotą. Będzie nam go bardzo brakowało!!! SZCZEGÓŁY I USTALENIA WKRÓTCE. Tak smutno!" - dodał.

W rozmowie z CNN Trump przyznał, że rozmawiał z Grahamem telefonicznie zaledwie kilka godzin przed jego śmiercią. "Dzwonił do mnie zeszłej nocy, właśnie wrócił z Ukrainy (...). Był pełen energii. Był zmęczony, powiedział: "Jestem zmęczony, bo to długa podróż", ale poza tym czuł się dobrze" - mówił Trump.

W niedzielę po południu dla uczczenia pamięci Grahama flagi USA w Białym Domu zostały opuszczone do połowy masztu.

Zmarły polityk był zwolennikiem wsparcia dla Ukrainy i twardej polityki wobec Rosji. Wielokrotnie wychodził z inicjatywą zaostrzenia sankcji wobec tego państwa. Jeszcze w piątek opublikowano wspólne oświadczenie Grahama i trzech innych senatorów informujące o porozumieniu z Trumpem w kwestii nowych restrykcji.

Nie żyje senator Lindsey Graham. Bliski sojusznik Trumpa zmarł nagle. Jeszcze dwa dni temu był w Kijowie

W piątek Graham składał kolejną wizytę w Kijowie i spotkał się tam z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Ukraiński przywódca przekazał, że rozmawiał z senatorem m.in. o kolejnych sankcjach na Rosję i pomocy zbrojeniowej dla Kijowa. Od rozpoczęcia przez Rosję agresji na pełną skalę zmarły polityk kilkakrotnie odwiedził Ukrainę.

Graham był zagorzałym krytykiem władz Iranu i popierał rozpoczętą przez Trumpa wojnę z tym państwem. Przez wiele lat wspierał też Izrael i politykę tego państwa, także w ostatnich latach, podczas wojen w Strefie Gazy i Libanie.

Graham na swojej stronie internetowej podkreślał, że wychowywał się w robotniczej dzielnicy w małym miasteczku i był pierwszym członkiem swojej rodziny, który poszedł na studia. Mieszkał w miasteczku Seneca w Karolinie Południowej. Był baptystą.

Kondolencje po nagłej śmierci Grahama złożyła m.in. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Jak podkreśliła, senator wspierał do końca Ukrainę w jej walce o wolność przeciwko Rosji.

"Senator Graham walczył do samego końca, aby wesprzeć walkę Ukrainy o wolność i podnieść koszty rosyjskiej wojny agresywnej" - napisała na platformach internetowych von der Leyen. Jak dodała, polityk Partii Republikańskiej "niestrudzenie pracował" nad zaostrzeniem sankcji na Rosję, współpracując przy tym z Unią Europejską.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte oświadczył, że z wielkim smutkiem przyjął wiadomość o śmierci Grahama. Jak podkreślił Rutte, Graham był zagorzałym rzecznikiem Ameryki i głęboko wierzył w Sojusz Północnoatlantycki.

"Był on zagorzałym rzecznikiem Ameryki, głęboko wierzącym w Sojusz Północnoatlantycki i aktywnie działającym na rzecz zakończenia wojny Rosji z Ukrainą" - dodał sekretarz generalny NATO.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził żal i współczucie po nagłej śmierci Grahama, który od 2022 r. dziesięciokrotnie odwiedził Ukrainę. Zaznaczył, że Graham był prawdziwym obrońcą wolności i wartości, które czynią świat bezpieczniejszym.

"Jesteśmy głęboko zasmuceni wiadomością o śmierci senatora USA Lindseya Grahama. Lindsey był prawdziwym obrońcą wolności i wartości, które czynią nasz świat bezpieczniejszym. W czasie pełnoskalowej rosyjskiej inwazji dziesięciokrotnie odwiedził Ukrainę i był z naszym narodem wtedy, gdy najbardziej tego potrzebowaliśmy. Pozostawaliśmy w stałym kontakcie, którego będzie mi bardzo brakować. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia spotkaliśmy się dwukrotnie" – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.

Prezydent zaznaczył, że w ostatnich tygodniach Graham pracował nad "ważnymi inicjatywami, które mogły przybliżyć pokój, w szczególności nad zaostrzeniem sankcji wobec Rosji". Dodał, że "Ameryka i świat straciły zdecydowanego przywódcę".

Prezydent Izraela Icchak Hercog i premier Benjamin Netanjahu podkreślili, że zmarły parlamentarzysta był wielkim przyjacielem Izraela i wspierał sojusz tego państwa z USA.

"Izrael stracił jednego ze swoich największych przyjaciół. Ameryka straciła wielkiego patriotę. Dla mnie to strata przyjaciela" - napisał Netanjahu na platformie X. Podkreślił, że Graham poświęcił swoje życie obronie USA, rozumiejąc jednocześnie, że bezpieczeństwo Izraela nierozerwalnie łączy się z bezpieczeństwem USA.

Hercog zapewnił, że Izrael nigdy nie zapomni wsparcia, jakiego Graham udzielał w "najtrudniejszych chwilach" tego państwa.

Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór wyraził smutek w związku ze śmiercią Grahama. "Zasmuceni wiadomością o śmierci senatora Lindseya Grahama. Niezłomny przyjaciel Polski i niestrudzony orędownik wschodniej flanki NATO. Transatlantycki sojusz stracił jeden ze swoich najsilniejszych głosów. Nasze myśli są z jego bliskimi. Spoczywaj w pokoju" – napisał rzecznik MSZ na swoim profilu na X.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. W mediach od ponad 25 lat. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie (Łazarski Executive Education). Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGodzina "W" zatrzymała Polskę. Tak cały kraj oddał hołd Powstańcom Warszawskim »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj