"Trybuna" zatelefonowała do Niemiec, gdzie nie potwierdzono jej tego co mówił rzecznik prasowy komendy głównej polskiej policji Mariusz Sokołowski. Według jego słów: "Dotarła do nas informacja z niemieckiego Biura Interpolu w Wiesbaden, która wskazywała, że na pewne serwery wchodzą osoby z Polski, które ściągają rzeczy niedozwolone z tych serwerów. Niemcy przesłali nam taką informację i musimy ją zweryfikować i pogłębić.
Jedna z tych informacji dotyczyła pana Piotra T."

Tymochowicz mówi gazecie, że już dwa, trzy tygodnie temu dostał sygnały, iż na osiedlu, na którym mieszka, pojawili się ludzie z legitymacjami CBA, którzy zbierali bardzo szczegółowe informacje na jego temat. W dniu, kiedy został zatrzymany, miał przed południem rozpocząć trening z Andrzejem Lepperem przed jego występem w TVN. "Występem, który się nie udał" - dodaje.

Tymochowicz mówi "Trybunie", że policjanci zarekwirowali nie tylko jego komputer i kasety, ale sprawdzili wszystko, wszystkie papiery, jakie miał.