Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwaśniewski do Niemców: z Polską trzeba ostrzej

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Aleksander Kwaśniewski w ostrych słowach krytykuję politykę braci Kaczyńskich wobec Niemiec. "Ten kurs prowokacji to diabelnie zły pomysł" - powiedział. Według byłego prezydenta jak tak dalej potrwa, Niemcy będą musiały "zareagować".
Czy Polacy nienawidzą Niemców? Właśnie na takie pytania dziennikarza "Vanity Fair" musiał odpowiadać Aleksander Kwaśniewski. Według niego fakt, że takie pytania się w ogóle pojawiają, to wina braci Kaczyńskich.

Według Kwaśniewskiego Jarosław Kaczyński posługuje się "dawnymi stereotypami". Polacy tak nie myślą. Tylko "arcykatolicy, starsi wyborcy na wsi, ludzie przegrani" jeszcze mają takie zdanie. A premier dostarcza im tylko wroga. Mogą być to Niemcy, ale i ludzie bogaci.

I to najbardziej dziwi Kwaśniewskiego. Bo, według niego, Kaczyńscy myślą zupełnie inaczej niż ogromna większość Polaków. Poglądy Polaków a polityka kierownictwa kraju to "dwie zupełnie różne rzeczy" - mówił. "Jest dla mnie całkowitą zagadką, dlaczego Kaczyńscy realizują ten kurs prowokacji. To diabelnie zły pomysł. Niemieckie poparcie w naszych zabiegach o wejście do UE było tak ważne. Ze wszystkich krajów UE to my musimy mieć z Niemcami najlepsze stosunki" - powiedział Kwaśniewski.

Te stosunki wydają się jeszcze ratować Niemcy, które zachowują powściągliwość. Ale nie mogą długo zachowywać spokoju - uważa Kwaśniewski. "Jeżeli Kaczyńscy wygrają następne wybory i będą kontynuowali dotychczasową politykę, to Berlin powinien przemyśleć swoją powściągliwość. Wtedy należy na te ataki zareagować inaczej" - powiedział.

Jednym z pierwszych błędów polskiej polityki wobec Niemiec było, według Kwaśniewskiego, poparcie dla wojny w Iraku. W 2003 roku bez konsultacji z UE, w tym Niemcami, Polska poparła Stany Zjednoczone. Według Kwaśniewskiego tamten błąd niczego nie nauczył rządzących w Polsce. Teraz rzuciliśmy się na tarczę antyrakietową bez oglądania się na Europę. A umacnianie relacji europejskich "jest chyba ważniejsze od rozwijania stosunków transatlantyckich" - podsumował.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj