CBOS przeprowadził na próbie 844 Polaków badania nad zaufaniem do polityków. Rezultaty są dość zaskakujące, może dlatego, że pytanie: komu ufasz, nie jest dostatecznie precyzyjne - zastanawia się publicysta DZIENNIKA Maciej Rybiński.
Nie wiadomo, czy bada się w ten sposób nadzieje wiązane z poszczególnymi politykami, czy stopień ich ufności wobec świata, ze szczególnym uwzględnieniem
polityki.
To znaczy, czy ankieta więcej mówi o politykach czy o uczestnikach ankiety. Gdyby dodano pytanie: czy ufasz współmałżonkowi, mielibyśmy jakie takie pojęcie o stosunku pytanych do świata i ludzi, a więc i wartości tego badania.
W każdym razie wśród 844 osób największym wzięciem (62%) cieszył się Zbigniew Religa, co wskazuje, że pozostałe 38% stanowili przedstawiciele zawodów medycznych albo ich rodziny. Wyraźna nadreprezentacja. Dalej okazano ufność dwóm byłym prezydentom, Aleksandrowi Kwaśniewskiemu (57%) i Lechowi Wałęsie (50%), pewnie dlatego, że są już byli i niewiele mogą popsuć.
Jak zawsze przy takich ankietach brakuje mi jeszcze jednej kategorii odpowiedzi, która obowiązkowo publikowana jest podczas ustalania podobnych rankingów na Zachodzie: nie znam takiego polityka. To dopiero daje pojęcie o prawdziwej popularności, kiedy okazuje się, że jedna piąta pytanych nie kojarzy nazwiska premiera, nie mówiąc już o szefie jakiejś marginesowej partii.
Zamiast tego, zapytano ankietowanych, kogo nie chcą znać. To znaczy, komu nie ufają. Wygrał w cuglach Stanisław Łyżwiński przed Romanem Giertychem i Andrzejem Lepperem.
Zachęcony rozgłosem tej ankiety, a wątpiąc w jej reprezentatywność na skutek dość nieprecyzyjnego zakresu znaczeniowego słowa "ufność", przeprowadziłem własne badania realnego zaufania do polityków. Na skromniejszej próbie, za to starannie dobranej. Zadałem tym osobom pytania istotne, dlatego pomijane przez wszystkie ośrodki demoskopijne. Suma odpowiedzi na wszystkie pytania jest większa od 100 dlatego, że można było wskazywać więcej niż jednego polityka.
Od kogo kupiłbyś bez wahania używany samochód?
Zbigniew Ziobro - 100%
Leszek Balcerowicz - 73%
Zbigniew Romaszewski - 198% (nadwyżka wynika z faktu, że większość deklarowała gotowość kupienia od Romaszewskiego także motocykla, a nawet roweru)
Trzeba tu dodać, że 100 procent respondentów wyraziło ochotę sprzedania politykom własnego, używanego samochodu. Te odpowiedzi nie zostały uwzględnione, dotyczą bowiem sfery sympatii do polityków, a nie zaufania.
Komu pożyczyłbyś bez wahania tysiąc złotych?
Zyta Gilowska - 100%
Jan Rokita - 65%
Leszek Balcerowicz - 48%
I w tym przypadku wszyscy ankietowani zadeklarowali chęć pożyczenia od różnych polityków kwot sięgających nawet setek tysięcy złotych, wykazując przy tym zaufanie, że politycy takimi kwotami dysponują.
Z kim napiłbyś się wódki?
Józef Oleksy - 100%
Aleksander Kwaśniewski - 97%
Leszek Miller - 88%
Część ankietowanych odmówiła odpowiedzi, żądając wyjaśnienia, kto będzie płacił rachunek, a dowiedziawszy się, że rachunek zawsze płaci najtrzeźwiejszy, zadeklarowała abstynencję.
Kogo zostawiłbyś na noc w pokoju hotelowym z własną żoną?
Hanna Gronkiewicz Waltz i Zyta Gilowska - 100%
Zbigniew Ziobro - 48%
Stanisław Łyżwiński i Andrzej Lepper - 46%
Osoby, które oddały głosy na Łyżwińskiego i Leppera, wyjaśniły, że myślą o rozwodzie albo przynajmniej separacji i potrzebny jest im pretekst.
Tak trzeba przeprowadzać badania opinii publicznej, aby ta opinia odniosła z nich konkretną korzyść i dowiedziała się czegoś sama o sobie. Następnym razem zadamy pytanie – z kim podzieliłbyś się ostatnią kromką chleba. Może być ciekawie.
To znaczy, czy ankieta więcej mówi o politykach czy o uczestnikach ankiety. Gdyby dodano pytanie: czy ufasz współmałżonkowi, mielibyśmy jakie takie pojęcie o stosunku pytanych do świata i ludzi, a więc i wartości tego badania.
W każdym razie wśród 844 osób największym wzięciem (62%) cieszył się Zbigniew Religa, co wskazuje, że pozostałe 38% stanowili przedstawiciele zawodów medycznych albo ich rodziny. Wyraźna nadreprezentacja. Dalej okazano ufność dwóm byłym prezydentom, Aleksandrowi Kwaśniewskiemu (57%) i Lechowi Wałęsie (50%), pewnie dlatego, że są już byli i niewiele mogą popsuć.
Jak zawsze przy takich ankietach brakuje mi jeszcze jednej kategorii odpowiedzi, która obowiązkowo publikowana jest podczas ustalania podobnych rankingów na Zachodzie: nie znam takiego polityka. To dopiero daje pojęcie o prawdziwej popularności, kiedy okazuje się, że jedna piąta pytanych nie kojarzy nazwiska premiera, nie mówiąc już o szefie jakiejś marginesowej partii.
Zamiast tego, zapytano ankietowanych, kogo nie chcą znać. To znaczy, komu nie ufają. Wygrał w cuglach Stanisław Łyżwiński przed Romanem Giertychem i Andrzejem Lepperem.
Zachęcony rozgłosem tej ankiety, a wątpiąc w jej reprezentatywność na skutek dość nieprecyzyjnego zakresu znaczeniowego słowa "ufność", przeprowadziłem własne badania realnego zaufania do polityków. Na skromniejszej próbie, za to starannie dobranej. Zadałem tym osobom pytania istotne, dlatego pomijane przez wszystkie ośrodki demoskopijne. Suma odpowiedzi na wszystkie pytania jest większa od 100 dlatego, że można było wskazywać więcej niż jednego polityka.
Od kogo kupiłbyś bez wahania używany samochód?
Zbigniew Ziobro - 100%
Leszek Balcerowicz - 73%
Zbigniew Romaszewski - 198% (nadwyżka wynika z faktu, że większość deklarowała gotowość kupienia od Romaszewskiego także motocykla, a nawet roweru)
Trzeba tu dodać, że 100 procent respondentów wyraziło ochotę sprzedania politykom własnego, używanego samochodu. Te odpowiedzi nie zostały uwzględnione, dotyczą bowiem sfery sympatii do polityków, a nie zaufania.
Komu pożyczyłbyś bez wahania tysiąc złotych?
Zyta Gilowska - 100%
Jan Rokita - 65%
Leszek Balcerowicz - 48%
I w tym przypadku wszyscy ankietowani zadeklarowali chęć pożyczenia od różnych polityków kwot sięgających nawet setek tysięcy złotych, wykazując przy tym zaufanie, że politycy takimi kwotami dysponują.
Z kim napiłbyś się wódki?
Józef Oleksy - 100%
Aleksander Kwaśniewski - 97%
Leszek Miller - 88%
Część ankietowanych odmówiła odpowiedzi, żądając wyjaśnienia, kto będzie płacił rachunek, a dowiedziawszy się, że rachunek zawsze płaci najtrzeźwiejszy, zadeklarowała abstynencję.
Kogo zostawiłbyś na noc w pokoju hotelowym z własną żoną?
Hanna Gronkiewicz Waltz i Zyta Gilowska - 100%
Zbigniew Ziobro - 48%
Stanisław Łyżwiński i Andrzej Lepper - 46%
Osoby, które oddały głosy na Łyżwińskiego i Leppera, wyjaśniły, że myślą o rozwodzie albo przynajmniej separacji i potrzebny jest im pretekst.
Tak trzeba przeprowadzać badania opinii publicznej, aby ta opinia odniosła z nich konkretną korzyść i dowiedziała się czegoś sama o sobie. Następnym razem zadamy pytanie – z kim podzieliłbyś się ostatnią kromką chleba. Może być ciekawie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|