LiD już wcale nie jest przekonany, że suka Ludwika Dorna gryzła meble w MSWiA. Choć politycy Lewicy i Demokratów złożyli odwołanie od decyzji sądu, który nakazał im przeproszenie marszałka Sejmu, najwyraźniej już czują przegraną. I obarczają winą "Wprost", który podał informację o Sabie. Jerzy Szmajdziński zapowiada, że jeśli apelacja się nie powiedzie, jego ugrupowanie pozwie tygodnik.
"Jeśli przegramy proces, to przegra proces tygodnik <Wprost>" - powiedział Jerzy Szmajdziński w wywiadzie dla Radia Zet. I przypomniał, że właśnie to czasopismo podało informację, że Saba pogryzła meble w rezydencji ministra spraw wewnętrznych i administracji przy ul. Zawrat w Warszawie, a minister nie zapłacił za zniszczenia.
Problem polega na tym, że LiD tę wiadomość powtórzyło w swojej reklamówce wyborczej. O "Wprost" w spocie nie ma ani słowa.
W środę LiD przegrał proces wytoczony w trybie wyborczym przez Ludwika Dorna za spot radiowy, w którym mowa jest o rzekomym zniszczeniu mebli w MSWiA przez jego sukę - Sabę. Sąd uznał, że marszałkowi należą się przeprosiny. LiD od razu zapowiedział apelację.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|