Dziennik Gazeta Prawana logo

Miller zbiera sieroty po PRL

26 listopada 2007, 08:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leszek Miller szuka chętnych do nowej, lewicoej partii
Leszek Miller szuka chętnych do nowej, lewicoej partii/Inne
Leszek Miller przeciąga do tworzonej przez siebie partii działaczy SLD. Gra na emocjach i obiecuje, że u niego "ludzie pracy nie będą musieli się wstydzić PRL" - donosi dziennik "Polska". Jest już nawet miejsce i data kongresu założycielskiego Polskiej Lewicy - 16 grudnia w Łodzi.

Miller sromotnie przegrał ostatnie wybory parlamentarne. Startował z list Samoobrony w Łodzi, ale nie wszedł do Sejmu, podobnie jak cała partia Andrzeja Leppera. Jednak były premier jeszcze nie składa broni. Podobno zebrał wokół siebie już około tysiąca ludzi i wraz z nimi zakłada Polską Lewicę - partię, która ma zgromadzić tych, którzy sentymentem darzą czasy PRL.

Kongres założycielski zapowiedziano na 16 grudnia w Łodzi. "Wybrałem Łódź, bo to tu narodziła się idea Polskiej Lewicy, poza tym w 2001 roku zdobyłem w tym mieście ponad 145 tysięcy głosów poparcia. Myśląc o nowej partii, chcę lewicy samodzielnej i odważnej. Mamy prawo nie wstydzić się PRL, a ludziom pracy z tamtej epoki mówimy, by wyzbyli się poczucia winy za to, że odbudowali kraj" - mówi były premier.

Miller sugeruje, że jego nową inicjatywą polityczną interesują się jego dawni koledzy z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, które teraz wchodzi w skład koalicji Lewicy i Demokratów. "Oczywiście odbieram wiele telefonów, głównie od kolegów z LiD. Jednak w związku z tym, że ta koalicja ma problemy, nie powiem, kto do mnie dzwonił. Nie chcę, żeby te osoby miały kłopoty".

Mimo, że Miller zapowiada, iż chce przyciągnąć do Polskiej Lewicy przede wszystkim młodzież, na razie ma wokół siebie sprawdzonych towarzyszy. O wejściu do jego partii myślą między innymi: były sekretarz generalny SLD Marek Dyduch, Tadeusz Matusiak, który w rządzie Millera był wiceministrem spraw wewnętrznych i Krzysztof Panas - prezes Narodowego Funduszu Zdrowia w czasach rządu Millera. Podobno szeregi tej formacji zasili również znany z krytykowania wszystkiego i wszystkich Jan Tomaszewski - były bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski.

Jednak specjaliści nie dają nowej partii Millera większych szans na zaistnienie na scenie politycznej. Nawet związany z lewicą politolog profesor Kazimierz Kik przyznaje: "Żeby się liczyć, partii potrzebne są pieniądze, infrastruktura i wiarygodni przywódcy, a partia Leszka Millera nie spełnia żadnego z tych warunków. Miller powinien odejść, póki pamiętane są jeszcze jego zasługi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj