Szef polskiego rządu nie zapomniał o "zaufaniu" - słowie, które traktuje jak klucz i bardzo często się nim posługuje. "Musimy przywrócić klimat wzajemnej wiarygodności i zaufania" - podkreślił w wywiadzie dla włoskiej gazety. Jako przykład podał stosunki polsko-niemieckie. "Trzeba powrócić do klimatu zaufania, jaki panował między Kohlem a Mazowieckim na początku lat 90." - tłumaczył Tusk.

A co z Rosją? "Musimy nauczyć się, my i Moskwa, ustalić wspólne interesy, problemy do przedyskutowania" - mówi premier. Warszawa chce rozmawiać z Moskwą mimo ostatnich powszechnie krytykowanych wyborów do Dumy, w których z ogromną przewagą wygrała partia prezydenta Putina. "Przebieg rosyjskich wyborów został naturalnie oceniony z zaniepokojeniem w Unii Europejskiej. Ale wyniki pozostają" - podkreślił Donald Tusk.

Stany Zjednoczone nadal będą jednym z najbliższych sojuszników naszego kraju, ale premier Tusk mówi o USA z większą rezerwą niż jego poprzednicy. Podkreśla, że Polska w sprawie tarczy antyrakietowej podejmie "decyzję suwerenną, razem z innymi państwami europejskimi". "Musimy zdecydować, czy te pociski naprawdę dadzą nam większe bezpieczeństwo" - dodaje szef polskiego rządu. Powtarza też, że w przyszłym roku zakończy się misja polskich żołnierzy w Iraku.

Donald Tusk nie wahał się ocenić w zagranicznej gazecie poprzedniej ekipy rządzącej i nie była to ocena pozytywna. "Od 1989 roku, odkąd Polska odzyskała niezależność, panowała zawsze zgoda między wszystkimi siłami politycznymi w sprawach priorytetów polityki europejskiej i międzynarodowej. Ale w ostatnich dwóch latach metoda i język były szkodliwe dla naszej pozycji" - powiedział premier.

Wywiad z Donaldem Tuskiem "La Repubblica" opublikowała na dzień przed jego wizytą we Włoszech. Szef polskiego rządu spotka się w Rzymie z papieżem Benedyktem XVI i włoskim premierem Romano Prodim.