Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk: Na kłótniach najwięcej straci prezydent

7 stycznia 2008, 02:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Jeśli PiS będzie dążyło do konfliktowania prezydenta z rządzącą koalicją, to najwięcej straci na tym autorytet samego prezydenta" - ostrzega Donald Tusk. Premier w wywiadzie dla "Newsweeka" mówi wprost, że w Polsce rządzi rząd, a nie prezydent.


Donald Tusk przyznaje, że pierwsze 50 dni jego rządów to nie był miesiąc miodowy, jeśli chodzi o kontakty z Pałacem Prezydenckim. Jednak jego zdaniem, kłótnie na linii rząd - Kancelaria Prezydenta nie mają najmniejszego sensu. Dlaczego? Bo niezależnie od ich natężenia władzę w Polsce sprawuje rząd, a nie prezydent.

"Prezydent stara się zapewne wypełniać swoje zadania tak, jak je rozumie. Problem w tym, że zdaje się zbyt wiele emocji wiązać z ponawianiem próby sił pomiędzy własną kancelarią a rządem. Konstytucja w tej sprawie jest jednak jednoznaczna i wskazuje na rząd jako główne centrum decyzyjne państwa" - podkreśla Donald Tusk.


Szef rządu ostrzega, że na toczeniu ewentualnych sporów z obecnym układem rządzącym najwięcej straci właśnie prezydent.

"Ludzie nie chcą facetów od awantur, którzy prowadzą swoje narody na wojnę. Jeśli PiS będzie dążyło do skonfliktowania prezydenta z koalicją rządzącą, to najwięcej straci na tym autorytet samego prezydenta" - twierdzi premier.


Zaraz jednak podkreśla, że on sam nie cofnie się przed wejsciem w spór, jeśli uzna, że tego wymaga interes państwa. Jako przykład takiego swojego konsekwentnego zachowania premier wymienia decyzję o wyjściu naszych wojsk z Iraku.

"To wymagało poważnego sporu. Nie tylko z największą partią opozycyjną, ale też z prezydentem. I nie podejmowaliśmy tej decyzji pod wpływem sondaży, bo one pojawiły się już po naszej zapowiedzi. Nie odczuwałem też szczególnej presji opinii publicznej: zróbcie coś z tym Irakiem, wycofajcie naszych żołnierzy".

I dalej tak tłumaczy, dlaczego Polacy opuszczą Irak. "Ponieważ jestem przekonany, że nie ma sensownej wizji naszej dalszej obecności w Iraku. Nie bardzo widać perspektywy, by coś więcej można było tam osiągnąć. Dodatkowym argumentem była informacja, że misja pochłonęła już łącznie miliard złotych. To ogromne pieniądze" - przekonuje szef rządu w "Newsweeku".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj