Dziennik Gazeta Prawana logo

Senat zgodził się na traktat lizboński

2 kwietnia 2008, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Senat zgodził się na traktat lizboński
Inne
Senat, tak jak wczoraj Sejm, zgodził się na ratyfikację traktatu lizbońskiego. Dokument poparła PO i oficjalnie PiS, ale w partii Jarosława Kaczyńskiego nie było jednomyślności. W sumie za głosowało 74 senatorów, przeciw było 17. Wśród przeciwników znalazł się Ryszard Bender z PiS, który grzmiał, że dokonuje się kolejny zabór Polski.

Sprawdziły się przewidywania posła PiS Zbigniewa Girzyńskiego. Wieszczył on, że traktatu nie poprze mniej więcej 15 senatorów PiS. W sumie przeciw ratyfikacji padło 17 głosów.

Wczoraj w Sejmie PiS także nie było jednomyślne. Przeciw było 56 głosów - wszystkie z Prawa i Sprawiedliwości.

Wśród przeciwników traktatu znalazł się senator PiS, Ryszard Bender. Apelował do Senatu o odrzucenie dokumentu. "Dokonuje się zabór Polski" - ostrzegał i przekonywał, że Polska powinna postarać się o renegocjację traktatu. Inaczej - jego zdaniem - sama odbiera sobie suwerenność.

"Przed naszym prezydentem zasiądzie prezydent Unii Europejskiej, nad naszym ministrem spraw zagranicznych władzę tutaj w różnych artykułach (...) sprawował będzie wysoki przedstawiciel ds. dyplomatycznych, czyli minister spraw zagranicznych UE" - wyliczał Bender. A słowa Donalda Tuska, przekonującego senatorów do głosowania za, porównał do wypowiedzi Adama Ponińskiego, marszałka Sejmu rozbiorowego.

Senatorów, podobnie jak wczoraj posłów, do poparcia traktatu zachęcał premier Donald Tusk. Na posiedzeniu był także marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Nie przyjechał prezydent Lech Kaczyński, który wyjechał na szczyt NATO do Bukaresztu.

Marszałek Senatu twierdził przed głosowaniem, że posłom w podjęciu decyzji pomogło bardzo mocne zaangażowanie prezydenta. "Bardzo pożyteczne w tej sprawie okazało się sobotnie spotkanie Lecha Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem w Juracie" - przyznał spokojny o wynik głosowania Bogdan Borusewicz w "Sygnałach Dnia".

I właśnie na jego spokoju polegał Donald Tusk. Mówił, że marszałek Senatu tak wszystko załatwił, że on jest pewny korzystnego wyniku.

Premier zapewniał w Senacie, że rząd zaczął już pracować nad zmianami w ustawie o współpracy parlamentu z rządem odnośnie polskiego członkostwa w Unii Europejskiej. To jeden z warunków kompromisu z Juraty.

Na potęp tych prac będzie teraz najpewniej czekał prezydent, na którego biurko jeszcze dziś ma trafić ustawa upoważniająca go do ratyfikacji traktatu. Od jego podpisu zależy teraz, kiedy Polska tak naprawdę przyjmie dokument.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj