Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS umorzył dług partii Kaczyńskiego

14 lutego 2008, 06:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
kaczyński jasiński
kaczyński jasiński/Inne
Cztery dni po przegranych przez PiS wyborach minister skarbu w Wojciech Jasiński umorzył prawie 700 tysięcy złotych długów Porozumienia Centrum, pierwszej partii Jarosława Kaczyńskiego. "Słusznie zrobił" - chwali kolegę Krzysztof Putra z PiS. "Tą sprawą powinna zająć się prokuratura. I to z urzędu" - przekonuje w RMF obecny minister skarbu Aleksander Grad.

"Minister skarbu Wojciech Jasiński słusznie postąpił, umarzając długi Porozumienia Centrum. I zrobił to zgodnie z prawem" - przekonywał w TVN24 wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra. "To dług z początku lat dziewięćdziesiątych. W tamtym czasie były kłopoty z finansowaniem partii politycznych. Długi z tamtego okresu umorzono setkom innych podmiotów" - dodał.

Kto wystąpił z wnioskiem o umorzenie długów PC? - pyta "Gazeta Wyborcza". Nie wiadomo. W aktach sprawy nie ma takiego wniosku. Jasiński nie pamięta. Według niego, to była błaha sprawa. Ale na pewno nie był to Jarosław Kaczyński. Marek Suski, poseł PiS, jeden z likwidatorów PC twierdzi, że nie wiedział, iż długi są umorzone. Nie przypomina sobie, żeby o to występował.

"Umorzyłem tę sprawę po wyborach, bo akurat wtedy dostałem ją na biurko" - twierdzi Jasiński. "Te wierzytelności były nie do ściągnięcia, bo PC nie ma majątku. Sprawdzałem, czy sprawa jest czysta, bo byłem pewien, że będą chcieli mi to wyciągnąć. Te długi powinny być umorzone jeszcze za SLD. Ale tego nie zrobili, żeby mieć czym w nas walić".

Postępowanie ministra krytykuje Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego. "PiS zachował się tak jak wcześniej SLD, który umorzył długi swojej poprzedniczki SdRP" - mówi "GW". "Ale wtedy PiS głośno protestował". Kopińska zastanawia się, czy decyzja ministra Jasińskiego nie zaszkodziła skarbowi państwa.

Umorzenie długów PC już analizują prawnicy Ministerstwa Skarbu. Sam szef resortu w rozmowie z RMF przyznał, że jego zdaniem sprawą powinna się zająć prokuratura. I to z urzędu. Aleksander Grad zwraca uwagę, że decyzja została podjęta w bardzo dziwnym trybie. Jego poprzednik najpierw poprosił sąd o sprawdzenie, czy PC ma jakiś majątek. Na orzeczenie już nie poczekał - wycofał wniosek i anulował długi - wylicza RMF.

"Odnoszę takie wrażenie, że tutaj chodzi o to, żeby wykasować to z rejestrów. Żeby już we wszystkich zestawieniach za rok 2007 tej pozycji nie było. No ale niestety sprawa wyszła na jaw" - powiedział Grad. I dodał, że w resorcie trwa już postępowanie wyjaśniające.

Porozumienie Centrum, pierwsza partia Jarosława Kaczyńskiego, ideowy poprzednik PiS, zlikwidowane zostało dopiero na kilka tygodni przed rozwiązaniem rządu Kaczyńskiego - w sierpniu 2007 r. Partia zostawiła po sobie długi, wściekłych wierzycieli i kilkadziesiąt kilogramów dokumentów (złożonych w Archiwum Akt Nowych), pisze "Gazeta Wyborcza".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj