Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcinkiewicz: Nie zalecam się do PO

26 lutego 2008, 00:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marcinkiewicz: Nie zalecam się do PO
Inne
Każdy mierzy swoją miarą. Widać, że Jarosław Kaczyński uznaje, że jeżeli się cokolwiek robi, to trzeba liczyć od razu na wdzięczność. Popieram Platformę Obywatelską i wspieram rząd Donalda Tuska, bo uważam, że Polsce jest on potrzebny. Zmiany, które Platforma wprowadziła po swoim zwycięstwie, są dla Polski ważne - mówi DZIENNIKOWI były premier, Kazimierz Marcinkiewicz.

Kazimierz Marcinkiewicz*: Co to w ogóle za słowa! Nie potrafię czegoś takiego komentować. Platforma Obywatelska nie jest panną. A ja mam 48 lat i już się nie zalecam.

Nie.

Każdy mierzy swoją miarą. Widać, że Jarosław Kaczyński uznaje, że jeżeli się cokolwiek robi, to trzeba liczyć od razu na wdzięczność. Popieram Platformę Obywatelską i wspieram rząd Donalda Tuska, bo uważam, że Polsce jest on potrzebny. Zmiany, które Platforma wprowadziła po swoim zwycięstwie, są dla Polski ważne.

Nie liczę na żadne stanowisko.

To on tak uważa. Ja uważam absolutnie inaczej. Jestem przekonany, że ten fakt zadecydował o zwycięstwie Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich w 2005 r. Myślę, że jeśli wtedy Jarosław Kaczyński zostałby premierem, jego brat nie wygrałby tych wyborów. Prezydentem byłby Tusk. Wszystkie analizy, badania, które wtedy były robione, pokazywały to wyraźnie.

Ale ja nie jestem żadnym specjalistą od PR. Specjalistami od PR byli Adam Bielan i Michał Kamiński. Ja się nigdy PR nie zajmowałem. Ja pisałem program gospodarczy PiS, program edukacyjny, naukowy. Napisałem prawie połowę programu Prawa i Sprawiedliwości. I kompletnie nie rozumiem tych słów Jarosława Kaczyńskiego. One mijają się z prawdą. Nie byłem PR-owcem. Nie miałem żadnych sukcesów na tym polu. Na premiera zostałem wskazany pewnie dlatego, że byłem jednym z głównych autorów programu partii.

To jest po prostu nieprawdziwe. Ale każdy ma prawo tak to oceniać. Jeśli Jarosław Kaczyński dziś tak uważa, ma do tego prawo. Ale mnie to ani nie grzeje, ani nie ziębi.

Nie. Uważam, że nie był to błąd. Pracowałem bardzo ciężko i efektywnie. Realizowałem program PiS. Odniosłem sukces w Brukseli w grudniu 2005 r. I nikt, nawet Jarosław Kaczyński, mi tego nie odbierze.

(Długa cisza) Ja pracy nie szukam.

Nie wiem. Nie mam pewności, czy jeszcze wrócę do polityki. Dziś poza polityką jest mi bardzo dobrze.

*Kazimierz Marcinkiewicz, były premier, dyrektor w EBOiR

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj