Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcemy zmiany władz TVP i Polskiego Radia

15 kwietnia 2008, 01:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chcemy zmiany władz TVP i Polskiego Radia
Inne
Platforma w dążeniu do zmian we władzach mediów publicznych może liczyć na wsparcie Polaków. Aż 39 proc. z nich chciałoby zmiany ustawy medialnej i zmiany władz TVP i Polskiego Radia. Tylko 16 proc. jest przeciwnego zdania. Takie wyniki podaje sondaż, który na zlecenie DZIENNIKA przeprowadził TNS OBOP.

Ale jest i zła wiadomość dla Platformy: prawie dwie trzecie Polaków nie chce, by władze mediów publicznych były w jakikolwiek sposób, choćby przez wpływ ministra skarbu, zależne od rządzących - zauważa DZIENNIK. "To, że Polacy chcą, by władze mediów mogła odwoływać jedynie KRRiT, a nie minister skarbu, wynika zapewne z tego, że opinia publiczna nie wie, jakie przypadki ingerencji ministra dopuszczamy w naszej ustawie. Mówimy o konkretnych przykładach, a nie ogólnej zasadzie" - mówi Chlebowski.

Aleksander Grad dodaje: "W takim razie KRRiT powinna również sprawować nad mediami publicznymi nadzór właścicielski, bo w obecnym stanie prawnym uprawnienia ministra skarbu są teoretyczne. Z wyniku badań cieszy się za to prezes Polskiego Radia".

"Polacy całe szczęście zachowali zdrowy rozsądek. W pewnym sensie rząd pada ofiarą własnej ideologii, tezy, że rządu powinno być w życiu publicznym jak najmniej" - mówi złośliwie Krzysztof Czabański.

Pytani w sondażu nie chcą, aby to szef resortu skarbu decydował o losie prezesa TVP i Polskiego Radia, ale jednocześnie w sumie 58 proc. z nich uważa, że należy zmienić władze mediów publicznych. - Polacy chcą odsunąć polityków od kierowania mediami publicznymi - komentuje wyniki badań Zbigniew Chlebowski. Jan Ołdakowski z PiS: "Obecni szefowie mediów publicznych są traktowani ostrzej niż ich poprzednicy, ale to dobrze, bo rosną standardy wymagań".

Prawdopodobnie już dziś szef klubu parlamentarnego PO złoży doniesienie do prokuratury w sprawie nieprawidłowości w TVP - pisze DZIENNIK. Powoła się w nim na utajnione przez radę nadzorcą telewizji wyniki audytu przeprowadzonego w telewizji publicznej na zlecenie Aleksandra Grada, ministra skarbu.

Okazuje się jednak, że Zbigniew Chlebowski nie czytał - bo nie mógł - raportu z audytu przeprowadzonego przez firmę Ernst & Young. Skąd więc wie, że mogło dojść do przestępstwa? "Rozmawiałem z ministrem skarbu na temat tego audytu, którego wyniki budzą jego ogromny niepokój. Mam prawo przypuszczać, że w telewizji dochodziło do wielu nieprawidłowości" - tłumaczy Chlebowski. Jednak jeśli tak, to dlaczego Aleksander Grad sam nie zawiadomił prokuratury, skoro raport z audytu wykazał nieprawidłowości? "Nie dziwię się, że padają wnioski o powiadomienie prokuratury w sprawie nieprawidłowości w TVP. Spółka, która dysponuje pieniędzmi publicznymi nie może się tak zachowywać. To dobrze, że Zbigniew Chlebowski złoży doniesienie w sprawie, może wreszcie prokuratura zbada, co tak naprawdę dzieje się w TVP" - mówi DZIENNIKOWI minister skarbu Aleksander Grad.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj