Nie. Zrobię to najpewniej w środę rano, bo we wtorek byłem na posiedzeniu rady ministrów, która trwała wyjątkowo długo a muszę dokładnie przeczytać ten
wniosek wraz z uzasadnieniem. Nie mogę tego przecież robić na kolanie.
Dla mnie najważniejsza jest opinia prokuratury. To ona prowadziła postępowanie w tej sprawie i ona jednoznacznie uważa, że złamał prawo. Jeśli pan Ziobro stanie przed sądem, to będzie miał
obrońców i oni będą udowadniać, że miał prawo ujawniać te materiały. Prokuratura ocenia inaczej. A moją rolą jest przekazać wniosek do Marszałka Sejmu jeśli jest właściwie
przygotowany. Niezależnie od tego czy podzielam opinię prokuratorów czy nie.
I mam, ale nie będę mówił o dowodach. Jeżeli pan pełnomocnik rodziny Blidów ma odpowiadać za ujawnienie informacji prasie, to dlaczego ktoś inny ma być świętą krową? Dlatego, że się
nazywa Ziobro?
Każdy ma prawo się ośmieszać. Robi to na własny rachunek. Od początku słyszałem, że przyszedłem do ministerstwa po to, by skręcać śledztwa i zamiatać sprawy pod dywan. To zgrana płyta.
A prokuratura robi swoje, niezależnie od tego jak nazywa sie prokurator generalny.
Dyskusja z takimi zarzutami to strata czasu. Za mojego niespełna ośmiomiesięcznego urzędowania zlikwidowano więcej grup przestępczych niż przez poprzednie dwa lata. Ci panowie jako prawnicy
uważają, że Polacy nie zdają sobie sprawy z tego , że zwalnianie ludzi osadzonych to sprawa niezawisłych sądów a ja na to nie mam wpływu nawet jakbym chciał.
Przede wszystkim na nowo organizujemy walkę z przestępczością mafijną, zwłaszcza paliwową. Dlatego, że przez ostatnie dwa lata nic się nie działo oprócz psucia śledztw. A Marka Wełnę,
prokuratora o największej wiedzy o tych spraw, od nich odsunięto. Grupę prokuratorów, którą kierował w Krakowie rozbito, a śledztwa paliwowe rozrzucono po całej Polsce. Nie wiadomo było
nawet gdzie, kto, czym się zajmuje. A przestępcy byli zawsze do przodu i w dodatku wiedzieli z wyprzedzeniem o zmianach w akcyzie, co umieli wykorzystać.
Tak. O tym właśnie mówię.
Nie chcę mówić o tych konkretnych śledztwach. W całym kraju jest prowadzonych 232 śledztwa paliwowe obejmujące ponad 2 tysiące osób. Ponad 330 zakończono już aktem oskarżenia. A straty z
tytułu przestępstw w tej branży oszacowano na 3 miliardy 230 milionów złotych.
Ten świadek składał zeznania w 2005 r. Skoro informacje, które przekazał były porażające i istniało takie zagrożenie bezpieczeństwa państwa, że minister Ziobro musiał informować prezesa swojej partii politycznej, to nasuwają się pytania: co zrobił przez te dwa lata, albo dlaczego nic nie zrobił.
Nie zajmowałem się od pierwszego dnia sprawami paliwowymi. Ale zorganizowaliśmy już kilka narad w ministerstwie, podczas których zastanawialiśmy nad systemowym przeciwdziałaniem oszustwom
akcyzowym. Np. jak zmienić prawo, by akcyzę ściągać dopiero przy wlewaniu paliwa do baku.
Nie będę się wypowiadał o konkretnych materiałach ze śledztw. Natomiast na pewno Prokuratura Krajowa zajmie się najważniejszymi wątkami i sprawdzi, dlaczego nie było w nich postępów w ściganiu.
Z całą pewnością.
Nic o tym nie wiem. Ale każdy świadek, który się czuje zagrożony może zwrócić się o ochronę, np. w prokuraturze, w której składał zeznania.
Na pewno robią wrażenie. Nie można do takich sensacyjnych zeznań przyjmować bezkrytycznie. Ale z całą pewnością zasługują na rzetelną weryfikację.