Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wahałem się, czy Blidę zatrzymać siłą"

22 kwietnia 2008, 13:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prokurator Balazs
Prokurator Balazs/Inne
Nie miałem wątpliwości, by postawić zarzuty Barbarze Blidzie, ale miałem wątpliwości, czy zastosować środki przymusu i ją zatrzymać - zeznał przed komisją śledczą wyjaśniającą okoliczności samobójstwa byłej posłanki, katowicki prokurator Tomasz Balas. Skąd te rozterki? "Argumenty były różne" - zeznał Balas. Nie chce jednak powiedzieć jakie, bo to tajemnica służbowa.
im080422_019_77311a_228850.jpg
Prokurator Wolny: Nie było nacisków w sprawie Blidy

Balas twierdzi, że nie tylko on miał takie wątpliwości. "Formułowały je też inne osoby" - zeznał Balas. Kto? Tego prokurator też nie chce powiedzieć, znów zasłaniając się tajemnicą.

Mimo oporów, decyzja o zatrzymaniu Blidy zapadła. Dlatego przewodniczący komisji, Ryszard Kalisz, chciał widzieć, dlaczego była posłanka miała trafić do aresztu, a na wolności była osoba, której rzekomo Blida dała łapówkę.

"W stosunku do Blidy istniało wysokie prawdopodobieństwo, że przestępstwo popełniła. Natomiast w wypadku Zbigniewa B., który pieniądze miał wziąć, uważaliśmy, że kwestia zatrzymania schodziła na dalszy plan, skoro oceniliśmy, że dowody nie są tak silne jak w przypadku Blidy" - tłumaczył komisji Balas.


Balas jest już trzecim prokuratorem, który zeznaawał przed komisją śledczą. Tuż przed nim przesłuchiwano innego katowickiego śledczego Tomasza Wolnego.

"Nie wywierano na mnie nacisków" - zeznał prokurator Piotr Wolny przed komisją wyjaśniającą okoliczności samobójstwa Barbary Blidy. Po śmierci byłej posłanki lewicy nie zbierano już dowodów - dodał Wolny, odpierając wczorajsze zarzuty, że śledztwo toczyło się wbrew prawu, już po samobójstwie Blidy.

Wątek śledztwa przeciw Barbarze Blidzie umorzono w lipcu 2007 roku, trzy miesiące po jej śmierci - tłumaczył Piotr Wolny z katowickiej prokuratury. Odpowiadając na wczorajsze zarzuty szefa komisji Ryszarda Kalisza, że niezgodnie z prawem przeszukiwano dom nieżyjącej posłanki lewicy, Wolny zapewnił, że nie chodziło o zbieranie dowodów.


"Kończyliśmy przeszukania i oględziny komputera. Przeszukanie zaczęto za życia Blidy i należało je dokończyć tak, żeby nie narazić się na zarzut, że coś zginęło lub zostało utajnione" - wyjaśniał prokurator Wolny. "Nie wywierano na mnie nacisków w śledztwie" - podkreślił.

Zdaniem przesłuchiwanego prokuratora były podstawy do zatrzymania Barbary Blidy i postawienia jej zarzutów. Istniały bowiem także inne dowody niż zeznania zamieszanej w aferę węglową Barbary Kmiecik, tak zwanej śląskiej Alexis. "Rzadko zdarza się, aby na podstawie jednego świadka konstruować zarzuty" - podkreślił Wolny.

Podobnie jak wczoraj, obrady komisji śledczej nie mogły obejść się bez poselskich kłótni. Beata Kempa z PiS starła się Ryszardem Kaliszem z SLD. Wszystko zaczęło się od tego, że Piotr Wolny odmówił odpowiedzi na jedno z pytań, zasłaniając się tajemnicą zawodową. Jednak Ryszard Kalisz, posiłkując się opinią eksperta, stwierdził, że prokurator może odpowiedzieć.


Wtedy Beata Kempa zażądała powołania oddzielnego eksperta z dziedziny ochrony informacji niejawnych. Wywiązała się krótka sprzeczka. "To obejście prawa i bardzo sprawnie wyreżyserowany spektakl" - oburzyła się posłanka PiS, komentując działania komisji.

W końcu Ryszard Kalisz uległ i stwierdził, że jeśli Prezydium Sejmu wyrazi zgodę, to na następne posiedzenie zaprosi więcej ekspertów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj