Dziennik Gazeta Prawana logo

Ujawniamy nową strategię PiS

17 czerwca 2008, 23:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chociaż PiS nie zdołał odwołać ministra Rostowskiego to nadal naciska na rząd Donlada Tuska
Chociaż PiS nie zdołał odwołać ministra Rostowskiego to nadal naciska na rząd Donlada Tuska/Inne
Po klęsce wniosku o odwołanie ministra finansów Jacka Rostowskiego PiS nie składa broni. Walka o obniżenie akcyzy na paliwa ma stać się znakiem firmowym partii Jarosława Kaczyńskiego. A ewentualny spadek ceny benzyny - sztandarowym sukcesem opozycji - czytamy w DZIENNIKU.

Na początek PiS zamierza na najbliższym posiedzeniu Sejmu zadać ministrowi finansów serię pytań dotyczących drożejących paliw. "Będziemy naciskać na rząd przez interpelacje, zapytania i monitoring jego działań. Jako opozycja mamy tu szerokie pole do popisu" - tłumaczy Joachim Brudziński z PiS.

Rzecznik klubu PiS Mariusz Kamiński dodaje, że jego partia zamierza też zdominować tematem drożejących paliw posiedzenia sejmowej komisji finansów. "Będziemy prosić i przekonywać. I tak aż do skutku. Wierzymy, że Tusk z Rostowskim w końcu wykażą się zdrowym rozsądkiem" - podkreśla Kamiński.

Na tym jednak nie koniec. Plany PiS idą dalej. "Jeśli cena litra benzyny przekroczy 5 zł, a stanie się to pewnie już w trakcie wakacji, zorganizujemy szeroką akcję medialną pokazującą błędy gabinetu Tuska. Chcemy, by Polacy wiedzieli, kto odpowiada za to, że nie stać ich na jeżdżenie własnymi samochodami" - zapowiada jeden z prominentnych polityków PiS. Ale rzecznik klubu tej informacji nie potwierdza.

PiS w kwestii akcyzy liczy na dwóch sprzymierzeńców. Po pierwsze na PSL i wewnątrzkoalicyjne naciski. Po drugie na spadające notowania Platformy. "Mam nadzieję, że rząd potrafi uczyć się na własnych błędach. Nawet jeśli premiera Tuska nie interesują obywatele i ich portfele, to przynajmniej zwróci on uwagę na spadające notowania własnej partii" - podsumowuje Kamiński.

Zdaniem polityków Platformy strategia PiS w kwestii akcyzy ma niewielkie szanse powodzenia. "Zdajemy się na mądrość wyborców. Mam nadzieję, że oni na tę sprawę patrzą szerzej niż tylko w kontekście partyjnych wojen" - przekonuje Jakub Szulc, który w klubie PO zajmuje się właśnie sprawą akcyzy. I przytacza znaną już argumentację: wcale nie jest pewne, czy po obniżce akcyzy cena benzyny na stacjach rzeczywiście by spadła. Co w takim razie robić? Czekać, aż cena benzyna... sama spadnie. Mówi Szulc: "Jedyną skuteczną receptą na ustabilizowanie się sytuacji na rynku paliw i spadek cen jest zmniejszenie popytu na benzynę. A obniżenie akcyzy ten popyt by tylko zwiększyło. Ceny dalej by więc rosły".

Czy plany PiS może pokrzyżować Ministerstwo Finansów, zmieniając swoje stanowisko w sprawie akcyzy? Na razie to mało prawdopodobne. "W tej chwili nie ma podstaw do obniżenia akcyzy na benzynę. A ministerstwo cały czas monitoruje sytuację na rynku paliw" - mówi DZIENNIKOWI rzecznik resortu Jakub Lutyk.

Szykuje się więc długotrwała awantura polityczna o cenę paliwa. "Jeśli obniżki nie będzie, a benzyna cały czas będzie drożeć, nie wykluczamy, że za pół roku ponowimy nasz wniosek o odwołanie Rostowskiego" - planują dalekosiężnie politycy PiS. Swój wniosek w tej sprawie zapowiada również SLD.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj