Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes IPN: Niech biskup najpierw przeczyta książkę

20 czerwca 2008, 15:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Prosiłbym, aby ksiądz arcybiskup raczej przeczytał naszą książkę, zanim będzie wygłaszał takie opinie" - odpowiada prezes IPN Janusz Kurtyka na zarzuty byłego metropolity gdańskiego. Arcybiskup Tadeusz Gocłowski powiedział, że publikacja instytutu o związkach Lecha Wałęsy z SB jest "zbyt mocno upolityczniona". Kurtyka odrzuca tę krytykę i twierdzi, że książka historyków nie uderza w godność byłego prezydenta.

Ze słów Janusza Kurtyki można wywnioskować, że wydana przez IPN książka, która wywołała burzę wokół postaci Wałęsy, nie tylko nie przynosi mu ujmy, ale właściwie jest świadectwem charakteru. "W żaden sposób historia z początku lat 70. nie wpływa na ocenę przywództwa Lecha Wałęsy nad <Solidarnością> - dowodzi tylko, że los Polaków bywał niezwykle dramatyczny w okresie dyktatury komunistycznej i że wybitne jednostki umiały ten dramat przezwyciężyć" - mówi PAP prezes instytutu.

Kurtyka, który kilka dni temu powiedział, że bez wątpienia Lech Wałęsa był agentem "Bolkiem", oddaje byłemu prezydentowi hołd. "Przypomnę, że pan prezydent Lech Wałęsa jest wybitną postacią historyczną, odcisnął swą aktywnością piętno na losie wielu milionów Polaków, a zatem jest rzeczą oczywistą, że prowadzone są badania historyczne wobec postaci historycznych - można by mnożyć przykłady przywódców, o których publikowane są książki" - przekonuje szef IPN.

Prezes instytutu dodaje, że IPN już wiele razy podejmował trudne tematy, które wywoływały potem ożywione spory - wymienił m.in. sprawę mordu Żydów w Jedwabnem, sprawę ojca Konrada Hejmy, pogromu kieleckiego, czy udział w dyskusjach o książce Jana Tomasza Grossa "Strach".

"IPN w swym działaniu naukowym kieruje się przede wszystkim wagą tematu, tym, iż dany problem historyczny powinien być naświetlony z różnych stron i powinien zostać podjęty, a aktualny stan dyskusji politycznych jest dla Instytutu sprawą drugorzędną, choć zdajemy sobie sprawę, że nie działa w próżni publicznej" - mówi Kurtyka.

Jego zdaniem książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka ma charakter "źródłoznawczy i bardzo szczegółowy" i "analizuje konkretny problem oraz jego następstwa".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj