Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS karze Girzyńskiego za występ w TVN

18 września 2008, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Girzyński
Girzyński/Inne
O karę wnioskował Przemysław Gosiewski, Jarosław Kaczyński się zgodził i zawiesił Zbigniewa Girzyńskiego w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. Posła ukarano za występ w programie TVN24. Girzyński przyjął zaproszenie, choć jego partia od wielu tygodni bojkotuje stacje grupy ITI.

Zawieszenia Zbigniewa Girzyńskiego domagał się szef klubu PiS Przemysław Gosiewski. Girzyński przyznał, że czuje się winny złamania uchwały partyjnej o bojkocie TVN, ale jak tłumaczył, zrobił to w ważnej sprawie. "Mogłem zrobić tylko tyle" - pisze na swoim blogu i porównuje swoją decyzję do głośnych protestów: samospalenia na Stadionie Dziesięciolecia czy wyniesienia przez Bronisława Wildsteina skopiowanych katalogów IPN.

Już wczoraj, na początku wieczornego programu w TVN24, Girzyński tłumaczył, że przyszedł, by zaprotestować przeciwko polityce PO wobec IPN. Bronił Sławomira Cenckiewicza, historyka Instytutu i zarazem współautora kontrowersyjnej książki "SB a Lech Wałęsa". Cenckiewicz podał się do dymisji, bo - jego zdaniem - na IPN wywierane były naciski polityczne ze strony PO.

"Od dłuższego czasu trwa bezprzykładna nagonka na środowisko niezależnych badaczy historii najnowszej" - pisze na blogu w onet.pl Girzyński. Przekonuje, że Platforma używa w stosunku do historyków "określeń niedopuszczalnych". "Opinie te są wypowiadane przez polityków PO, którzy starają się w ten sposób podważać świętą zasadę niezależności badań naukowych" - twierdzi.

"Stanęliśmy w obliczu najbardziej poważnego po 1989 roku kryzysu, wymierzonego w niezależność badań naukowych" - straszy Girzyński. I żali się, że "próby zwrócenia na ten problem uwagi mediom przynoszą bardzo skromne rezultaty".

"Mam nadzieję, że tym gestem przynajmniej trochę poruszę opinię publiczną. Mam nadzieję, że być może dzięki tej postawie uda się powstrzymać działania polityczne wymierzone w niezależność badań naukowych" - pisze o swym występie w TVN24.

>>>Poseł PiS złamał bojkot telewizji TVN

Zdaniem Zbigniewa Girzyńskiego, gdy wystąpi stan wyższej konieczności, ludzie muszą nieraz posunąć się do nadzwyczajnych działań. Poseł PiS przywołuje kilka takich wydarzeń. Pisze o samospaleniu Ryszarda Siwca na Stadionie Dziesięciolecia w proteście przeciwko agresji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Wspomina akcję Bronisława Wildsteina w IPN.

"W tym roku dwaj odważni naukowcy wydali książkę, aby wywołać dyskusję i o historii rozmawiać na argumenty i fakty, a nie na mity i na polityczne zapotrzebowanie nawet najpotężniejszych polityków" - pisze o publikacji Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka.

"Mój skromny, wręcz niezauważalny protest, jaki wczoraj miał miejsce, w zestawieniu z tymi przykładami, które wstrząsnęły historią, jest zaledwie detalem teraźniejszości. Mogłem zrobić tylko tyle. Mam nadzieję, że mój kontrowersyjny i - w sensie dyscypliny klubowej - naganny czyn wywoła dyskusję nad granicami ingerencji polityków w sferę wolności badań naukowych" - kończy polityk Prawa i Sprawiedliwości na swym blogu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj