W środę po południu usłyszałem propozycję. Premier i ja postanowiliśmy pomyśleć nad tą sprawą. Wczoraj ją przyjąłem.
Lekko.
Najpierw sprawdzę, jak działa resort. Ale mam już pierwsze przemyślenia.
Mam pewność, że poczucie bezpieczeństwa obywateli to wartość, która musi leżeć na sercu każdemu ministrowi sprawiedliwości. Budowanie tego poczucia to bardzo ważna funkcja państwa.
Będę starał się jak najmniej tworzyć nowych przepisów. Tylko te najbardziej niezbędne. Uważam za mądrą zasadę Tacyta mówiącą o tym, że państwo jest tym bardziej zepsute, im więcej ma
praw i regulacji. Chcę też zmienić metodę oceny pracy prokuratorów i zmotywować ich do tego, żeby skupili się na ściganiu poważnych przestępstw. Zamierzam też działać na rzecz poprawy
sytuacji procesowej ofiar przestępstw.
Będę dążył do tego, żeby prokuratorzy dobrze wypełniali swoją rolę.
Nadal uważam, że należy rozszerzyć prawo do posiadania broni we własnym domu i że decyzje o prawie jej posiadania powinny wydawać władze samorządowe w oparciu o jasno sprecyzowane
reguły.
Prawo do obrony koniecznej nie jest w tej chwili takie złe, jak się propaguje. Martwi mnie natomiast, że sądy interpretują to prawo w cokolwiek wąski sposób. Na to nie mam wpływu.
Nie mam jeszcze kandydata. Będę starać się wykorzystać te dobre rzeczy, które zrobił Zbigniew Ćwiąkalski. To bardzo wykształcony i dzielny człowiek. W ministerstwie jest wiele
rozpoczętych przedsięwzięć. Będę chciał zrobić wszystko, żeby nic z tego nie uroniono.
Oczywiście. Tylko trzeba się temu przyglądać bardzo starannie, bo także moi poprzednicy, zarówno Zbigniew Ziobro, jak i Zbigniew Ćwiąkalski widzieli dobre i złe strony tego rozdzielenia. Ja
podobnie, i raczej widzę więcej dobrych. Na pewno nie będę robić żadnych rewolucji ani ostrych ruchów.
Choćby z praktyki funkcjonowania mojego biura poselskiego wiem, że brak pomocy prawnej za rozsądną cenę jest bardzo poważnym problemem społecznym.
Stanowisko ministra nie jest stanowiskiem prokuratorsko-profesorsko-sędziowskim. To stanowisko polityczne. Minister ma podejmować decyzje o kierunkach zmian w sposobie funkcjonowania resortu, a nie
ścigać konkretnych przestępców. Przypomnę, jednym z najlepszych prezydentów Stanów Zjednoczonych był aktor Ronald Reagan.
W pewnym sensie jestem outsiderem i to też jest zaleta na tym stanowisku.
*Andrzej Czuma jest kandydatem na nowego ministra sprawiedliwości