Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcinkiewicza nie będzie na listach PO

27 stycznia 2009, 17:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcinkiewicza nie będzie na  listach PO
Inne
Kazimierz Marcinkiewicz nie chce kandydować do europarlamentu - oznajmił Donald Tusk. "Rozmawialiśmy o tym i prosił, by nie brać go pod uwagę przy układaniu list wyborczych" - powiedział szef rządu, kiedy dziennikarze zapytali go o kulisy tajnej umowy między politykami PO a byłym premierem.

Czego dotyczy Do tej pory dziennikarze uważali, że wyborów do europarlamentu. Marcinkiewicz miał być w nich jedną z wyborczych lokomotyw PO. Jednak premier zaprzeczył, że tak będzie. "Rozmawialiśmy o tym i (Marcinkiewicz) prosił, by nie brać go pod uwagę przy układaniu list wyborczych" - powiedział dziś szef rządu.

"Pytałem go, na ile możliwy jest jego powrót do polityki i czy - gdyby się okazało, że jego wiedza i energia byłyby potrzebne - czy byłby gotów zmienić swoje usytuowanie dzisiaj w biznesie" - mówił Tusk. Współpracy na razie jednak nie będzie. "Jeśli będzie sygnał z mojej strony, że Kazimierz Marcinkiewicz jest potrzebny, - dodał Tusk.

>>>Platforma nęci Marcinkiewicza

Marcinkiewicz powiedział wczoraj, że już w lutym może zostać ujawniona część jego umowy z PO. Jak podkreślił, to jest "umowa koleżeńska" i część jej dotyczy czerwcowych wyborów do PE. Wiadomo już, że nie chodzi o jego start z list PO. Co więc określa umowa?

Jedna z wersji zakłada, że były premier mógłby znaleźć się w składzie rządu PO-PSL. Tej hipotezie zaprzecza jednak sam Marcinkiewicz. W krótkiej rozmowie z DZIENNIKIEM powiedział: Taką decyzję podjąłem już pół roku temu" - mówi Marcinkiewicz.

Marcinkiewicz pracuje w jednym z największych banków inwestycyjnych na świecie Jest międzynarodowym doradcą na Europę Centralną i Wschodnią. Ostatnio zrobiło się o nim głośno z dwóch powodów - jego ewentualnego startu w wyborach do europarlamentu i... rozwodu.

>>>Marcinkiewicz zdradza kulisy rozwodu

"Od kiedy Kazimierz Marcinkiewicz nie jest w PiS, przestał mnie interesować w kategoriach polityka. Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, że - uważa Joachim Brudziński z PiS.

I dodaje, że poparcie dla byłego premiera nie jest już takie, jak kiedyś. "Jego niewątpliwy potencjał polityczny, jaki miał, gdy był w rządzie, został roztrwoniony w ostatnich miesiącach. - podsumowuje Brudziński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj