Choć jej ojcem chrzestnym był sam Kazimierz Marcinkiewicz, krakowska Szkoła Liderów Politycznych kończy działalność. "Nie da się robić szkoły w Krakowie z Londynu. Myślałem, że będę miał więcej czasu" - mówi DZIENNIKOWI Kazimierz Marcinkiewicz. Ale zapowiada, że jeszcze powróci do idei kształcenia młodych polityków.
Decyzja o zamknięciu szkoły jest ostateczna. "W najbliższym czasie nie przewiduję prowadzenia tego kierunku i nie zdecydowałem, czy kiedykolwiek go reaktywuję" - powiedział "Polityce" Jarosław Gowin, rektor Wyższej Szkoły Europejskiej. W jej ramach funkcjonowała właśnie Szkoła Liderów Politycznych.
Zajęcia w Szkole Liderów Politycznych ruszyły w kwietniu ubiegłego roku. Ambicje były wielkie: zajęcia mieli prowadzić m.in. Kazimierz Marcinkiewicz, Jarosław Gowin, Jan Rokita, Radosław Sikorski. Ale na tym się skończyło - Marcinkiewicz w szkole pojawił się dwa razy, a Jan Rokita wcale.
Ideą szkoły było wykształcenie profesjonalnych polityków. Za jeden semestr trzeba zapłacić 6 tys. zł. Dyplomy odebrały 32 osoby.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|