Za zdjęcie ekskomuniki z lefebrystów pierwszy skrytykował papieża marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. "Wyraźnie Benedykt XVI odchodzi od linii, którą nakreślił i realizował Jan Paweł II(...) To niedobra jest sytuacja, w ogóle uważam, że Benedykt XVI popełnia błąd za błędem" - powiedział Borusewicz, za co ostro skrytykowali go biskupi. Dziś w obronę wziął go marszałek Sejmu.

Reklama

>>>"Niech Borusewicz nie dyskutuje z papieżem"

"Ja słyszałem tę wypowiedź, słyszałem także głosy oburzenia, że podobno pouczał papieża. Nie znalazłem tu żadnego słowa pouczania, raczej wyrazy poczucia zaniepokojenia, jako człowieka Kościoła" - powiedział Komorowski w Radiu Zet. "Papież jest nieomylny w kwestiach dogmatu wiary, ale nie w kwestiach poglądów biskupów. Ja raczej bym oczekiwał od Kościoła - bo też należę do kategorii bardzo zaniepokojonych - wyjaśnienia, dlaczego do tej pory żyliśmy w przekonaniu, że przemiany soborowe po Soborze Watykańskim II są wielkim osiągnięciem Kościoła, a dzisiaj okazuje się, że trochę racji mieli lefebryści, którzy nie akceptowali rozwiązań soborowych, i za to w jakiejś mierze z Kościoła ich wykluczono. To mnie niepokoi."

>>>Lefebrysta: Komory gazowe służyły do dezynfekcji

"Wśród tych lefebrystów jest jeszcze biskup, który neguje istnienie Holocaustu" - dodała Monika Olejnik.

"To jest oczywiście rzecz powiedzmy głupia i brzydka, ale ja(...) bym oddzielił te dwie kwestie, niemądrych poglądów osobistych jakiegoś biskupa z kręgu lefebrystów od problemu utrzymania kierunku posoborowego. Dla mnie ta druga sprawa jest o wiele ważniejsza, nie ukrywam" - powiedział Komorowski.

Lefebryści to bractwa przekonane o kryzysie panującym wewnątrz Kościoła, który został wywołany przez czynniki zewnętrzne (na przykład masonerię i komunistów) i wewnętrzne (modernizm). Apogeum tego kryzysu, według lefebrystów, zostało osiągnięte za sprawą reform Soboru Watykańskiego II. Bractwo działając w imię wyższej konieczności, wypowiada więc posłuszeństwo papieżowi i odrzuca część postanowień soboru.