Dziennik Gazeta Prawana logo

"Bartoszewski zapędził się za daleko"

3 marca 2009, 18:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Niemcy zarzucają Polakom histerię wokół szefowej Związku Wypędzonych. "Jeśli ktoś twierdzi, że nie wie, dlaczego Polacy interesują się zachowaniem pani Steinbach, to rżnie głupa. Ta kobieta uczyniła swoim zawodem rewanżyzm" - mówił DZIENNIKOWI Władysław Bartoszewski, doradca premiera do spraw międzynarodowych. Ta wypowiedź spotkała się z krytyką w Niemczech.


: To dla mnie niepojęta sytuacja. Znam Władysława Bartoszewskiego od wielu lat. Szanuję go. Ale w tym wypadku ja, podobnie jak wielu jego niemieckich przyjaciół, uważamy, że zapędził się za daleko.

>>> Przeczytaj wywiad prof. Bartoszewskiego dla DZIENNIKA


Skupienie się na postaci Steinbach to absurdalne nieporozumienie. To rozmywa i podaje w wątpliwość złożone i potrzebne przedsięwzięcie upamiętnienia losu wypędzonych. Nie tylko niemieckich. Z powodu wypędzeń cierpieli w XX wieku przecież także Polacy, Żydzi, Palestyńczycy itd. Tego nie można ani przemilczeć, ani zapomnieć i należy opowiedzieć o tym kolejnym pokoleniom. Nie potrafię odpowiedzieć, dlaczego tak mądry człowiek jak Bartoszewski nie potrafi spojrzeć na to z tej perspektywy.


Ale to nie jest prawdziwy obraz pani Steinbach. Ona nie jest złym człowiekiem, ona nie jest żadną rewanżystką. To absurd.


To jest jakiś argument, ale - na Boga - nie chodzi o to, kto był czyim dzieckiem i gdzie się urodził. Ale musicie też zrozumieć, że skoro Związek Wypędzonych wybrał na swoją szefową panią Steinbach, a ona poświęciła wiele lat na budowę centrum, to nie możecie domagać się jej odsunięcia. Moim zdaniem to poniżej poziomu Bartoszewskiego.


Nie wiem. Na pewno argumenty strony polskiej nie znalazły zrozumienia w Niemczech. Wielu odniosło wrażenie, że traktujecie nas jak zatwardziałych nazistów i rewanżystów. Prawdą jest, że w czasie negocjacji Bartoszewski postawił Merkel w bardzo niewygodnej sytuacji: kazał jej wybierać między lojalnością wobec własnej partii, która wyraża solidarność ze Steinbach, a dobrem stosunków polsko-niemieckich.


Pojawiły się sygnały, że Steinbach sama zrezygnuje.


Gdybym miał jej doradzać... Nie, nawet nie chcę jej w tej sprawie doradzać. Nie będę też pisać na ten temat, by nie rozpalać emocji. Trzeba najszybciej wyrwać się z tej ślepej uliczki. Im szybciej, tym lepiej. Ja sam mam już dość całej tej historii.

*Michael Stuermer, niemiecki historyk i publicysta, były doradca niemieckiego rządu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj