Dziennik Gazeta Prawana logo

Sawicka nie zostanie na razie osądzona

9 marca 2009, 15:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sawicka nie zostanie na razie osądzona
Inne
Beata Sawicka, oskarżona o korupcję była posłanka PO, nie stanie przed sądem. Przynajmniej na razie. Warszawski sąd zażądał od oskarżającej ją prokuratury dodatkowych informacji. Biegli muszą ustalić, czy filmy z jej obserwacji nie były montowane a CBA musi dostarczyć pełne zapisy rozmów z posłanką, a nie tylko ich fragmenty - ustalił DZIENNIK.

"Chodzi m.in. o dostarczenie przez CBA pełnych zapisów rozmów agentów z posłanką. Sąd dostał tylko ich fragmenty" - mówi sędzia Wojciech Małek, rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie. Sędzia Małek poinformował również, że biegli mają sprawdzić, czy nagrania nie były montowane.

Ale jak zapewniają przedstawiciele CBA, i trafiły już dawno do poznańskiej prokuratury. "Są w pełni autentyczne. Nie było ingerencji CBA w materiały audio-wideo" - zapewnia rzecznik CBA Temistokles Brodowski.

Z kolei poznańscy śledczy na razie nie zdecydowali, co zrobią z postanowieniem sądu. O tym, czy je zaskarżą, czy zastosują się do niego, będzie wiadomo dopiero po tym, jak do prokuratury dotrze pisemne uzasadnienie.

Beata Sawicka, wtedy posłanka PO, została zatrzymana w październiku 2007 r. przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Oskarżono ją o to, że przyjęła od agenta CBA łapówkę za ustawienie przetargu publicznego wspólnie z burmistrzem Helu Mirosławem Wądołowskim. po odebraniu drugiej raty łapówki. 16 października 2007 na konferencji zorganizowanej przez szefa CBA przedstawiono część materiałów operacyjnych. Na zaprezentowanym materiale filmowym pokazano, jak posłanka przyjęła torbę z ustaloną wcześniej pierwszą ratą łapówki w wysokości 50 tys. zł. Następnego dnia Zrezygnowała również z kandydowania do Senatu.

>>>Beata Sawicka oskarżona o korupcję

W swoim oświadczeniu Sawicka przekonywała, że została wytypowana i uwikłana w sytuację korupcyjną przez nieszablonowo działającego funkcjonariusza CBA, który miał wysyłać jej czułe SMS-y, kwiaty oraz upominki. Sugerowała, że Szef CBA Mariusz Kamiński nazwał te informacje oszczerstwem.

W listopadzie 2007 w Poznaniu Beata Sawicka została ponownie zatrzymana przez CBA. 7 listopada Sąd Rejonowy w Poznaniu odrzucił wniosek o aresztowanie Sawickiej oraz uznał zatrzymanie Sawickiej za bezzasadne.

>>>Posłanka o agencie: Czułam jego podniecenie

Sawicka oddała 50 tys. zł łapówki otrzymanej od agentów CBA. W czerwcu 2008 akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Okręgowego w Poznaniu. W grudniu 2008 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku zdecydował o przekazaniu sprawy Sądowi Okręgowemu w Warszawie. Obrona argumentowała, że spośród 34 świadków ze sprawy 26 mieszka lub pracuje w stolicy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj