:*: Po pierwsze musi wyjaśnić, jak wygląda ta sprawa, bo wątków jest w niej naprawdę dużo. Najważniejsze z nich to nepotyzm, i to długoterminowy. Politycy muszą
zwracać szczególną uwagę na to, z kim i jak robią interesy.
>>> Dowiedz się o interesach Waldemara Pawlaka
Następna sprawa to fundacja, której prezydentem została mama Waldemara Pawlaka. Powinien to bardzo dokładnie wyjaśnić, ponieważ fundacje powinny działać w sposób przejrzysty i odpowiedzialny, a nie podejmować niejasne działania. Wyjaśnić trzeba też kwestię udziałów w różnych spółkach, które potem robiły interesy z publicznymi instytucjami. Kwestię tego, kto zasiadał we władzach tych spółek i jak organizowano przetargi. Wicepremier musi zdecydować, czy jest politykiem, czy udziałowcem. Jest znanym politykiem i musi dawać przykład, pokazywać jak powinna wyglądać przejrzystość. Nie może mieć żadnych niejasnych powiązań.
>>> Premier czeka na wyjaśnienia Pawlaka
Jak najbardziej. To dobry moment, żeby zastanowić się, jak rozwiązywać podobne sprawy. Może rzeczywiście czasami lepiej jest zawiesić działalność do momentu wyjaśnienia sprawy. Zachodzi
często w takich sytuacjach osoba podaje się do dymisji, lub prosi o termin, w którym wyjaśni wszystkie niejasności. I przedstawia namacalne wyjaśnienia. Nam tego brakuje.
>>> Pawlaka tkwi po uszy w nepotyźmie
To zależy od niego i tego jak ocenia to, co opisał DZIENNIK. Jeśli ma poczucie, że dochodziło do działań opisanych w artykule, powinien oddać się dyspozycji premiera. A jeśli uważa, że
zawinił, powinien podać się do dymisji. Sam musi zrobić rachunek sumienia. Nie w ciągu paru minut, ale dajmy mu na to jeden dwa dni.
*Anna Urbańska, Prezes Zarządu Transparency International Polska "Koalicja przeciw korupcji"