Franciszek Jerzy Stefaniuk*: A gdzie ma pracować? Przecież w każdej firmie, w której będzie pracować, to będzie zarzut, bo on jest ministrem gospodarki.
>>> Przeczytaj o niejasnych interesach Pawlaka
A ta jest? Jeżeli były jakieś nadużycia, to są instytucje, które powinny się temu przyjrzeć. Natomiast jeżeli jest sprawa czysta, no to w czym rzecz?
Ale do jakiego kolegi?
No proszę pani! Pani chodziła do szkoły?
No i co, i jak ktoś studiował na tej uczelni, to znaczy, że już jest osobą trefną, tak? Nie bądźcie śmieszni (śmiech).
>>> Były prezes PSL oskarża Pawlaka
.
Ja pani powiem po prostu: nie jest przypadkiem, że jest atak na Pawlaka, ponieważ Pawlak stanął po stronie przedsiębiorstw, które wpadły w pułapkę umów opcyjnych. I w tej chwili robicie
nagonkę, i to tyle.
Jak poseł Kasprzak, proszę pani, w telewizji skrytykował umowy opcyjne, to "Fakt" u niego siedział kilka dni pod domem. I pisano. I myśmy się spodziewali, że będą nagonki,
ponieważ akurat dobrze spełniacie funkcję na rzecz zewnętrznego kapitału. Mogę pogratulować.
No to musiał się przecież wyzbyć udziałów, żeby się nie zajmować tym, skoro pełni funkcję. To komu miał oddać? Jak pani uważa? Komu miał przekazać?
Aha, więc jak ktoś ma mamusię, to jest nepotyzm, tak? A pani mamusi nie ma? Ta rozmowa jest bezcelowa. Niech pani postawi lusterko przed sobą i popatrzy bardzo dobrze i się zastanowi, kto w tym
lusterku ma odbicie. Dziękuję za rozmowę. (rzuca słuchawką)
*Franciszek Jerzy Stefaniuk, poseł PSL