Dziennik Gazeta Prawana logo

Pawlak: Nie mam nic do ukrycia

12 marca 2009, 08:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pawlak: Nie mam nic do ukrycia
Inne
"Niczego się nie boję, nie mam nic do ukrycia. Ale nie lubię insynuacji" - mówił Waldemar Pawlak w Polskim Radiu. Tak po raz pierwszy odniósł się do zarzutów DZIENNIKA, który wytknął mu niejasne powiązania towarzysko-biznesowe i czerpanie korzyści z publicznych pieniędzy. "Wszystkie działania są zgodne z prawem" - zapewnił Pawlak i dodał, że "są na to dokumenty".

. Czy to przypadek, że spółka 3i - przez ostatnich pięć lat zarządzała nią Iwona Katarzyna Grzymała, konkubina Pawlaka - buduje strażackie strony internetowe, wgrywa oprogramowanie do strażackich komputerów, a nawet prowadzi portiernię w Domu Strażaka? - pytał DZIENNIK w artykule.

. Nie ma już żadnych udziałów w firmach - również tych, które żyją ze strażackich pieniędzy. Nie ma, bo wszystkie podarował albo sprzedał. Komu? Fundacji Partnerstwo dla Rozwoju. Oczywiście fundacja też nie jest przypadkowa. Jej prezydentem jest 71-letnia kobieta - Marianna Jadwiga Pawlak, prywatnie matka wicepremiera.

>>> Przeczytaj, czego się boi Waldemar Pawlak

Dziś w Polskim Radiu Waldemar Pawlak, który wczoraj unikał dziennikarzy, zaczął od wyjaśniania wątku pobocznego. . "To nieprawda. Zrezygnowałem, bo bez mojej zgody próbowano zmienić mi oficera" - tłumaczył. Według DZIENNIKA Pawlak nie chciał, by funkcjonariusze BOR obserwowali go, gdy samotnie jeździ kolejką podmiejską z Żyrardowa do Warszawy.

>>> PSL broni swojego prezesa

i nie ma sobie nic do zarzucenia. "Na wszystkie działania są dokumenty" - powiedział. "Wszystko odbywa się zgodnie z prawem poprzez przetargi, zamówienia i konkursy. To są mechanizmy, które obowiązują w straży" - dodał. Pawlak zwrócił uwagę, że ochotnicze straże co roku są kontrolowane prze MSWiA, a co kilka lat przez NIK. Zapewnił, że Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP zamawia wszystkie towary i usługi zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych.

Zarzucił autorom tekstu w DZIENNIKU, że strasznie się spieszyli. "Pewnie nie chodziło o wyjaśnienie, ale o postawienie tez" - stwierdził. I poucza, że to dziennikarze powinni prześledzić, jak odbywały się przetargi i na jakich zasadach.

>>> Pawlakowi się znów upiecze?

Pawlak zapewnił, że odpowie na zarzuty, ale nie powiedział kiedy. "" - podkreślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj