Nic nie wiedziałem. Teraz jestem zdziwiony, że zostałem zwolniony dopiero 9 marca.
>>> Dymisja za sprzeciw wobec koncernu?
Odpowiedzi należy szukać w prawie farmaceutycznym. Mówi ono, że jeśli jest wykonywany audyt dotyczący wytwarzania leku, to musi on być opłacony przez stronę audytowaną. Chodziło o
wytwarzanie substancji czynnej do produkcji insulin przez Polfę Tarchomin. Jest to niezwykle istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjentów.
Akurat wypadł negatywnie. Polfa poniosła dodatkowe koszty - nie tylko zapłaciła za samolot i hotel, ale zmuszona została do wykonania wielu dodatkowych badań.
>>> PSL pozywa DZIENNIK, bo ma "dobre imię"
Tak. Pacjenci jej używają i wszystko jest w porządku.
Oczywiście. Wiceminister Bolesław Piecha wyraził zgodę na piśmie.
Tak. Nie widzę powodów, aby podatnik miał płacić za rejestrację leku jakiejś firmy.
Do Chin - jeden. Cztery razy byłem służbowo za granicą.
>>> Ministerstwo Gospodarki potwierdza, że interesowało się lekiem
Ależ ten lek został zarejestrowany i od 2008 roku jest na rynku!
Komuś nadepnąłem na odcisk lub kogoś przestraszyłem. A że się nie uginam, nastąpiła lawina bardzo dziwnych zdarzeń.
Nie chciałbym o tym mówić, bo ta sprawa jest w ABW.
Pismo marszałka Kotlinowskiego złożyłem u pani minister Ewy Kopacz.
Tak.
To wszystko wygląda groteskowo. Nagle cała Polska zajmuje się jednym lekiem i - co jest smutne - nie jest to lek polskiej produkcji. Detralex to ekstrakt ze skórki pomarańczowej i innych
cytrusów. Jego cena jest niewspółmierna do kosztów wytwarzania. Firma zarabia duże pieniądze i o te pieniądze się niepokoi.
Detralex jest wyjątkiem. Jak sięgam pamięcią, to wcześniej nie zdarzało się, że Ministerstwo Gospodarki pytało mój urząd o przebieg rejestracji leków.
Gdybym takiej pewności nie miał, natychmiast zostałby wycofany z aptek.
Wiele osób mówi mi, że dobrze się stało, że ktoś powiedział "nie" dużemu koncernowi. Mówią, że poległem dla sprawy. Ale niczego nie żałuję.